Martin Fabusz (napastnik Ruchu):
- Na pewno szkoda straconych dziś punktów. Mieliśmy wiele dobrych okazji do strzelenia gola, szczególnie po tym jak wyrównaliśmy. Wiem, że mogliśmy ten mecz wygrać. Cieszę się, że strzeliłem wyrównującego gola. Miałem mało miejsca do oddania strzału, ale na szczęście udało mi się trafić. (may)
Ireneusz Adamski (obrońca Ruchu):
- Był to ciężki mecz dla obu drużyn. Gra toczyła się w środku pola. Tak to wyglądało szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej musieliśmy się otworzyć, bo zbyt szybko straciliśmy gola. Byliśmy rozrzuceni po całym boisku do rozgrywania akcji, poszło prostopadłe podanie, nie mogliśmy tego zawęzić i przegrywaliśmy 1:0. Dobrze, że dość szybko udało nam się zremisować i dalej kontrolowaliśmy przebieg meczu. Szkoda, że tego nie wykorzystaliśmy. (neo)
Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- W pierwszej połowie mieliśmy lekką przewagę i gdyby strzał Marcina Nowackiego wpadł do bramki, to spotkanie zupełnie inaczej by się ułożyło. Na drugą połowę wyszliśmy chyba zupełnie nieskoncentrowani, straciliśmy bardzo szybko bramkę i trzeba było odrobić straty, co nam się powiodło. Mieliśmy kolejne dobre sytuacje, jednak nie umieliśmy ich wykorzystać. Cóż mogę więcej powiedzieć – pozostał nam duży niedosyt, bo graliśmy o trzy punkty, ale cóż, musimy grać dalej.
To było nasze drugie spotkanie w tej rundzie na Stadionie Śląskim i po raz drugi mieliśmy tu kapitalną atmosferę na trybunach. Już wcześniej wypowiadałem się, że takie mecze są najlepsze. Oby przyciągały one na trybuny coraz to więcej ludzi i wtedy będzie super. (sza)
Piotr Ćwielong (napastnik Ruchu):
- Na razie zdobywamy punkty ze słabszymi zespołami, natomiast z silniejszymi tracimy. Szkoda, że dziś nie wygraliśmy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że trzeba wygrywać także z Widzewem, Zagłębiem Sosnowiec i innymi drużynami z dołu tabeli. (may)
Wojciech Grzyb (pomocnik Ruchu):
- Zapowiedziałem, że spotkanie będzie meczem walki i widać było to na boisku. Potwierdziło się też to, co zapowiedziałem na łamach jednej z gazet - dzisiejsze spotkanie było potyczką bez faworyta.
Trzeba cieszyć się z tego, że po straconej bramce szybko się podnieśliśmy i doprowadziliśmy do wyrównania. Gdyby tak się nie stało, to pewnie do końca meczu byłoby nam ciężko. Podobnie jak w Łodzi, gdy udało nam się pozbierać przy stanie 0:2, tak i dziś ta sztuka się udała. Szkoda, że nie zdołaliśmy zamienić wielu innych dogodnych sytuacji na gola. (may)
Ariel Jakubowski (obrońca Ruchu):
- Mieliśmy kilka ciekawych sytuacji i na pewno był to mecz do wygrania. Na boisko dominowała walka o każdy metr boiska i przez to nie było finezji. Były jednak akcje godne uwagi, szkoda tylko że nie skończyły się bramką.
W meczach przyjaźni zwykle tak bywa, że na trybunach jest dobra zabawa, a na boisku walka. Przekonał się o tym Gabor Straka, który dostał w kostkę bez piłki. Należy pochwalić naszych kibiców, bo gdy straciliśmy bramkę na 1:0 czuliśmy ich wsparcie i szybko udało się wyrównać. Oby tak dalej! (neo)
Pavol Balaz (pomocnik Ruchu):
- Byliśmy lepsi od Widzewa i jesteśmy niezadowoleni, że nie wygraliśmy tego meczu. Owszem, w walce o utrzymanie ważny jest każdy punkt, jednak ja do ostatniej chwili miałem nadzieję na zwycięstwo.
Przy bramce dla Widzewa doszło do jakiegoś nieporozumienia w naszych szeregach i łodzianie to wykorzystali. Ja miałem parę sytuacji, kilka razy mogłem lepiej podać piłkę i wtedy mielibyśmy dużo czystsze okazje.
Najbardziej żałuję dwóch sytuacji, które miałem. Jedną po podaniu Martina (Fabusza – przyp. red.)a drugą z rzutu wolnego. Z takich okazji muszą padać bramki a ja trafiłem w mur. (sza)
Bartosz Fabiniak (bramkarz Widzewa):
- Przyjechaliśmy do Chorzowa z nastawieniem, żeby zwyciężyć. Po pierwszej połowie na pewno nie zasłużyliśmy na trzy punkty. W drugiej szybko strzeliliśmy bramkę, by po chwili głupio stracić. Nie czuję się winny za tego gola. W polu karnym było dużo ludzi i Martin wykorzystał sytuację. Jesteśmy zadowoleni z punktu zdobytego na wyjeździe. Czeka nas teraz mecz u siebie, który musimy wygrać.
Na trybunach panowała dziś wspaniała atmosfera. Oby było tak na każdym meczu. (neo)
Piotr Kuklis (pomocnik Widzewa):
- Każda zdobycz punktowa nas cieszy i zbliża nas do tego, żebyśmy się sportowo utrzymali w pierwszej lidze. W drugiej części meczu Ruch stworzył parę sytuacji, po których spotkanie mogło się zakończyć wygraną gospodarzy. Z drugiej strony po jednej z kontr byliśmy bliscy przechylenia szali na naszą korzyść. (neo)
Maciej Kowalczyk (napastnik Widzewa):
- Chcieliśmy grać swoją grę i utrzymywać się przy piłce. Mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski z naszych błędów.
Straciliśmy kolejnego gola po stałym fragmencie gry. Poświęcamy temu wiele uwagi i znowu dostajemy taką bramkę. Jeśli nie można wygrać, to trzeba zremisować. Punkt jest punkt i cieszmy się z tego co mamy. (sza)
źródło: własne