Tomasz Lisowski raczej nie zagra w meczu z Ruchem Chorzów, ale kontuzjowanych w łódzkiej drużynie jest więcej
W sobotę na Stadionie Śląskim Widzew zagra z Ruchem Chorzów. Wszystko wskazuje na to, że nie w pełnym składzie. Pod bardzo dużym znakiem zapytania stoi bowiem występ Tomasza Lisowskiego, który po meczu z Lechem Poznań miał mocno stłuczoną nogę, na którą założono mu specjalną usztywniającą szynę. Od niedzieli reprezentant Polski ćwiczył jedynie na siłowni. Wczoraj szyna została zdjęta, a piłkarz przeszedł badania. Nie dały one jednoznacznej odpowiedzi, czy będzie mógł zagrać w sobotnim meczu. Wszystko wskazuje jednak na to, że szkoleniowcy nie będą ryzykować i Lisowski odpocznie od gry.
Grono kontuzjowanych powiększyło się po wczorajszym popołudniowym treningu. Przemysławowi Oziębale, który z powodu naciągnięcia mięśnia dwugłowego nie zagrał w dwóch ostatnich meczach, uraz się odnowił i w Chorzowie znów nie wystąpi. Nie wiadomo jeszcze, jak poważna jest kontuzja Ugo Ukaha, który na zajęciach skręcił kolano.
To jednak nie koniec kadrowych kłopotów, bo Brazylijczyk Gustavo choruje na anginę, a Radosław Kursa ma zapalenie ścięgna Achillesa.
źródło: Gazeta Wyborcza Łódź