Firma odzieżowa "Reporter" zakręciła kurek z pieniędzmi. "Niebiescy" mogą za to liczyć na Mariusza Klimka, posiadającego pakiet większościowy udziałów.
Po zakończonych sukcesem derbach Śląska z Górnikiem Zabrze sponsorowaniem Ruchu jest poważnie zainteresowanych kilka firm. - Istotnie, są prowadzone pierwsze rozmowy - mówi Mariusz Klimek, posiadacz pakietu większościowego udziałów w sportowej spółki akcyjnej. Biznesmen z Chorzowa zanim zainwestował prywatne pieniądze w Ruch, osiągnął sukces zakładając firmę odzieżową. "Reporter" chorzowskich piłkarzy finansowo wspierać zaczął cztery lata temu, w zamian za reklamę na koszulkach. Ta widnieje nadal, choć z naszych informacji wynika, że kurek został zakręcony, a sama firma już nie chce inwestować w piłkę. - "Reporter" zastanawia się, czy wspierać Ruch. Dotąd jego pomoc była potężna, teraz klub takiej nie potrzebuje - zaznacza Mariusz Klimek.
Plan do 2011
On swoich wpływów w Ruchu nie zamierza tracić, wbrew różnych plotkom i doniesieniom prasowym. - Pierwsza zasada w biznesie mówi: "chroń swój interes". Moja strategia życiowa zakłada, że dopiero w 2011 roku dokonam pewnych zmian, poświęcę się bliskim, dla których obecnie czas mam tylko nocami. Na razie nie zamierzam nikomu oddać możliwości rozporządzania moimi inwestycjami - zaznacza Mariusz Klimek, dementując też informację, że wyprowadza się na stałe z Polski. - Ruch to nie tylko biznes. Zależy mi na tym klubie, dlatego zadbam o jego przyszłość również wtedy, kiedy zgłosi się ktoś z większymi możliwościami ode mnie - oznajmia najważniejsza osoba na Cichej.
Napełnianie sakiewki
Na razie władze klubu mają inny pomysł, aby pozyskać nowe środki. Budżet na poziomie 10 milionów złotych był marzeniem Ruchu na starcie aktualnych rozgrywek. Przed następnym sezonem sakiewka ma być bardziej zasobna. Po cichu w kuluarach liczy się, że tylko debiut na giełdzie ma przynieść 10 milionów złotych profitu. Prognozy w oficjalnych komunikatach są ostrożniejsze, mówią o kwocie wynoszącej "co najmniej 5 milionów zł". - Od debiutu na Giełdzie Papierów Wartościowych dzielą nas już nie miesiące, a tygodnie. Po pierwszej emisji, która jest skierowana do zamkniętego grona, już każdy będzie mógł nabyć akcje - zapowiada Dariusz Smagorowicz, przewodniczący rady nadzorczej SSA.
Nie będą oszczędzali
Emisja akcji nie zmieni niczego w podziale udziałów w spółce, nadal strategiczne decyzje będzie podejmował Mariusz Klimek. Odbudowę klubu rozpoczynał od stworzenia 5-letniego planu rozwoju spółki. - Udało się wykonać na razie 60 procent założeń - oznajmia dziś i ma na myśli nie tylko awans do ekstraklasy, ale również wypełnienie po brzegi Stadionu Śląskiego. Sztuka ta udała się szybciej niż ktokolwiek mógł pomyśleć. - Pokazaliśmy, że ten region nie jest jakimś zaściankiem. Można powiedzieć, że moje sny urzeczywistniają się. Nasi piłkarze grają lepiej niż jesienią. Podoba mi się zaangażowanie, jakie pokazali w dwóch ostatnich meczach. Dużo dobrego wniosły nowe twarze. Po raz pierwszy dokonaliśmy transferów. Będziemy kontynuowali politykę kupowania piłkarzy o określonych umiejętnościach i mentalności pasującej do tak specyficznego klubu. Kibice mogą się spodziewać kolejnych wzmocnień. Nie będziemy oszczędzali - dodaje Klimek.
Jak ciepłe bułeczki!
Codziennie od 11 do 18.30 prowadzona jest na Cichej sprzedaż biletów na sobotni mecz Ruchu z Widzewem Łódź. Przed salką konferencyjną ustawiają się kolejki chętnych, widok znany już przed derbami z Górnikiem Zabrze. Organizatorzy liczą, że uda się sprzedać 24 tysiące wejściówek.
źrodło: Sport / WP.pl