Pod znakiem zapytania stoi występ Tomasza Lisowskiego w sobotnim meczu z Ruchem Chorzów. Obrońca Widzewa w ostatniej kolejce Orange Ekstraklasy doznał urazu, który wyeliminował go już z występu we wtorkowym pojedynku reprezentacji Polski z gwiazdami OE.
Lisowski w pojedynku z Lechem Poznań doznał kontuzji palucha lewej nogi. Po spotkaniu zawodnikowi założono usztywniającą szynę. Rehabilitacja przebiega prawidłowo jednak środowe badania nie dały odpowiedzi na pytanie, czy Lisowski będzie mógł zagrać w sobotę na Stadionie Śląskim przeciwko Ruchowi.
- Decyzję podejmiemy tuż przed meczem. W tej chwili więcej przemawia za tym, że Tomek nie będzie mógł grać. Jest to zbyt cenny zawodnik, by podejmować ryzyko wystawienia go do gry nie w pełni sił - powiedział opiekujący się piłkarzami Widzewa dr Marcin Domżalski.
Piłkarze Widzewa do Chorzowa wyjeżdżają w piątek. Lisowski ma pojechać z zespołem jednak ostateczna decyzja o jego ewentualnym występie zapadnie w sobotę.
źrodło: Gazeta Wyborcza