Siedem punktów w trzech meczach, do tego pięć strzelonych goli. Ruch na starcie roku gra najlepszy - obok Dyskobolii i Zagłębia Lubin - futbol w lidze. A wszystko za sprawą udanych zakupów, dokonanych przez klub zimą. Co ciekawe, siłę "Niebieskich" stanowią zawodnicy niechciani w innych klubach I ligi.
- Cieszy mnie, że wyrwałem się z Korony do Ruchu. Czuję, że w Chorzowie trener mi ufa, a to niesłychanie ważne - tłumaczy Tomasz Brzyski, skreślony z kadry kielczan już w trakcie rundy jesiennej, ale do zimy związany z tym klubem. Ruch zapłacił i się nie zawiódł, tak jak na Marcinie Nowackim, kupionym z Grodziska Wielkopolskiego. - Dyskobolia szybko ze mnie zrezygnowała i zaczęła wypożyczać. Co jakiś czas zmieniałem klub, żyłem na walizkach, a to żadnemu zawodnikowi nie służy - podkreśla "Mały".
Nie dał się wygryźć
Stabilizację znaleźli w Chorzowie także inni. Michał Pulkowski nie przebił się do pierwszej kadry Legii Warszawa, za to w Ruchu gra już czwarty sezon. Kontrakt wywalczył dobrą postawą w meczach barażowych, jako gracz Znicza Pruszków. I od tego czasu ma miejsce w pierwszym składzie "Niebieskich". Odeszli prawie wszyscy, z którymi 29-latek zaczynał grać na Cichej. On został. - "Puli" nadal czyni stałe postępy. Gołym okiem można zaobserwować, że przykłada większą uwagę do taktyki, niż jeszcze jesienią. Zawsze miał dobre pomysły, a teraz dołożył do nich precyzję. Jego podania są dokładniejsze - zaciera ręce zadowolony Duszan Radolsky.
Z Ruchem dłużej związany jest jedynie Piotr Ćwielong. 22-latek jesienią próbował jednak sił w Wiśle Kraków. Bez powodzenia. - Dużo się nauczyłem trenując z jej zawodnikami, ale to był czas stracony. Przecież nie grałem - przyznaje "Pepe", wypożyczony na Cichą do końca roku.
Kupują Strakę
Formalnie zawodnikiem Ruchu nie jest też Gabor Straka. Defensywny pomocnik ściągnięty z Artmedii Petrżałka to małe objawieniem ostatnich tygodni. Biega za trzech, a odbiorami i przechwytami ustala nowe rekordy (przegrał ledwie 17 procent pojedynków w potyczce z Zagłębiem Sosnowiec). Chorzowianie mieli podjąć decyzję, czy wykupić Strakę, do połowy kwietnia, ale klamka zapadła już w tym tygodniu. Straka zostanie wykupiony z Artmedii, gdzie przegrał rywalizację z 23-letnim Karimem Guede z Togo.
Cała formacja defensywna Ruchu składa się z zawodników "z przeszłością". Podobnie jak Brzyski, w Koronie szczęścia próbował Krzysztof Nykiel. - Nie udało się. Byłem jeszcze młodym piłkarzem. Minęło trochę czasu, bo pięć lat. Nabrałem doświadczenia, dojrzałem, ale i tak jeszcze nie pokazałem pełni swoich możliwości - zaznacza 26-latek.
Śladem Bełchatowa
Piłkarskiego rzemiosła w Cracovii uczyli się Grzegorz Baran i Rafał Grodzicki. Nie zaufano im, odeszli. "Pasy" po upływie kilku lat były zmuszone kupić parę stoperów, wydając milion złotych (!), zaś jej dwóch "wychowanków"... zatrzymało w sobotę Koronę w Kielcach.
- Cieszę się, że znów gram z Grzesiem. Nadal się świetnie rozumiemy, gramy w ciemno - śmieje się Grodzicki, ostatnio rezerwowy w Bełchatowie. - Przypomnę, że w tym mieście Orest Lenczyk z zawodników niechcianych w innych klubach, stworzył zespół walczący rok temu o mistrza Polski. Obecny Ruch też tworzą chłopcy po przejściach, którzy mają coś do udowodnienia. Przede wszystkim sobie - mruży oko środkowy obrońca Ruchu.
źródło: Sport