Podczas niedzielnego meczu w loży VIP-ów Stadionu Śląskiego nie brakowało wielkich sław i futbolowych ekspertów.
- To był po prostu dobry mecz. Były emocje, ładne bramki, słowem wszystko to, co jest potrzebne w derbach. Przyznaję, że Ruch był odrobinę lepszy i wygrał zasłużenie, choć ja kibicowałem Górnikowi - powiedział Włodzimierz Lubański, a trener Henryk Kasperczak dodał: - To była typowa walka o ligowe punkty, twarda, nieustępliwa. Ze względu na komplet widzów i znakomitą atmosferę na trybunach Stadionu Śląskiego zapamiętamy jednak ten mecz na dłużej. Sprawił to ten mityczny chorzowski stadion, na którym takie spotkania powinny odbywać się jak najczęściej.
Podobnego zdania był Jerzy Buzek. - Kiedyś mieliśmy na Stadionie Śląskim co roku 3-4 takie mecze. Na polską ligę chodzi coraz więcej ludzi, więc może wkrótce doczekamy się tutaj kolejnych derbów - powiedział były premier.
Wzruszony opuszczał trybuny Gerard Cieślik . - Derby z Górnikiem zawsze były dla nas najważniejsze, a dziś Ruch był wyraźnie lepszy - powiedział legendarny mały "łącznik", natomiast właściciel chorzowskiego klubu Mariusz Klimek stwierdził: - Jestem bardzo szczęśliwy, a i dla piłkarzy nie ma chyba większej nagrody od wygranej w derbach.
W zupełnie innym nastroju był Stanisław Oślizło: - Jedyny plus tego meczu to, że punkty zostały na Śląsku. Jeśli teraz nie wygramy z Jagiellonią, to dla trenera Ryszarda Wieczorka nadejdą trudne chwile...
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni