Ten mecz długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego zaczął elektryzować nie tylko cały piłkarski Śląsk, ale również Polskę. Odliczanie rozpoczęło się zaraz po zakończeniu ostatniego ligowego meczu, czyli prawie 3 miesiące temu! Teraz do Wielkich Derbów Śląska pozostały już tylko godziny, a ciśnienie narasta z każdą upływającą chwilą. - Na boisku będzie walka do ostatnich minut. Nie będziemy odpuszczać i wyjdziemy na plac gry z wolą zwycięstwa. Chcemy udowodnić w tych derbach naszą wyższość - zapowiada Ireneusz Adamski.
Bilety na to spotkanie od początku sprzedaży rozchodziły się jak świeże bułeczki. Z 41 tysięcy wejściówek zostały już tylko ostatnie sztuki, a te z pewnością szybko znikną jutro z kas. Tak ogromnego zainteresowania meczem Ruchu nie było od dawna.
- Kampania promocyjna derbów ruszyła już po końcowym gwizdku sędziego na jesień po meczu z Cracovią. Pierwszym tematem, który się wtedy pojawił, oczywiście poza radością ze zwycięstwa, były derby. I tak to się toczyło przez kilka miesięcy. Wszędzie można było znaleźć informacje o tym wydarzeniu - w internecie, prasie, radiu, telewizji. W końcu nadszedł ten moment kulminacyjny. Zobaczymy czy te wszystkie miesiące faktycznie były warte tego widowiska, które mam nadzieję, że jutro będzie tak wielkie, jak wielkie jest zainteresowanie tym meczem. Powinno to być święto nie tylko na trybunach, ale i na boisku. Chciałbym aby tak było - mówi Wojciech Grzyb.
Trener Duszan Radolsky postanowił, że jego podopiecznym dobrze zrobi wyciszenie przed derbami i zabrał ich dziś po południowym treningu na mini-zgrupowanie. Szkoleniowiec chorzowian w jutrzejszym meczu nie będzie mógł skorzystać z usług czterech piłkarzy. Ariel Jakubowski i Marcin Sobczak muszą pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartek. Z kolei Remigiusz Jezierski i Łukasz Janoszka nie zagrają z powodu kontuzji. Słowak będzie miał za to do dyspozycji Rafała Grodzickiego i Krzysztofa Pilarza, ponieważ działaczom Ruchu udało się dojść do porozumienia z ich poprzednimi klubami.
W zespole przeciwnika mają nieco większe zmartwienia. W ostatnim meczu ligowym siódme "żółtko" ujrzał lider zabrzańskiej drużyny - Tomasz Hajto. Ryszard Wieczorek na środku obrony będzie musiał więc ustawić dwóch dwudziestokilkuletnich zawodników. Najprawdopodobniej będzie to Mariusz Pawelec i Michał Pazdan. Niewykluczone jednak, że któregoś z nich zastąpi Adam Danch. Oprócz Hajty na boisko na pewno nie wybiegnie jutro także Maris Smirnovs, który jest kontuzjowany.
Występ w meczu przed tak dużą widownią będzie ogromnym przeżyciem dla piłkarzy. - Jeżeli zagram to będzie to dla mnie wielki zaszczyt. Chociaż jestem już doświadczonym zawodnikiem, to nie da się uciec od stresu, emocji i adrenaliny. To towarzyszy każdemu meczowi. Jutro od rana emocje będą wzrastały z każdą godziną. Dzisiaj postaramy się jeszcze tonować te nastroje, bo ten balon jest nadmuchany do granic wytrzymałości i nie chcemy go już pompować. Mam nadzieję, że jutro nic nie przeszkodzi: ani pogoda, ani nic co spowodowałoby, żeby ludzie, którzy tak czekają na ten mecz, pojawili się na stadionie. Będzie jedna niewiadoma - jaki to będzie mecz. Inne kwestie już zostały ustalone - twierdzi kapitan "Niebieskich".
Derby z Górnikiem będą wyjątkowe także dla nowych nabytków Ruchu. - Jestem wychowankiem Gwarka Zabrze, dlatego będzie to dla mnie szczególny mecz. Bardzo chciałbym zagrać całe 90 minut, ale wiem że będzie o to trudno - mówi Daniel Feruga. - Jeśli wystąpię, będzie to mój pierwszy mecz na Śląskim. Będzie to dla mnie wielkie wydarzenie - dodaje Tomasz Brzyski.
Jutrzejsze derby z pewnością zapiszą się do historii polskiego futbolu. Wiele zależeć będzie jednak od kibiców, którzy mamy nadzieję, staną na wysokości zadania i stworzą niezapomniane widowisko w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Początek meczu o godz. 16:00. Arbitrem głównym będzie Jacek Granat z Warszawy, a bezpośrednią transmisję przeprowadzi stacja Canal+. My zapraszamy na
relację LIVE, którą rozpoczniemy już 4 godziny przed rozpoczęciem spotkania.
Przewidywane składy:
Ruch: Mioduszewski - Nykiel, Baran, Adamski, Brzyski - Grzyb, Straka, Nowacki, Balaz - Fabusz, Ćwielong.
Górnik: Pesković - Pavlenda, Pawelec, Pazdan, Magiera - Gołoś, Gierczak, Danch, Brzęczek, Zahorski - Jarka.
źródło: własne