Po serii kartek i kontuzji, które nawiedziły zespół trenera Fornalaka czas na dublerów! A tych w najbliższym spotkaniu ligowym czeka nie lada zadanie. Na Cichą przyjeżdża bowiem aktualny lider II ligi – Jagiellonia Białystok - który w Chorzowie zamierza sięgnąć po pełną pulę punktów. Początek tej arcyciekawej konfrontacji zaplanowano na sobotę na godz. 17:00.
„Niebiescy” w przeciwieństwie do drużyny gości są w prawdziwym dołku. W ostatnich 5 spotkaniach zdobyli oni zaledwie 2 punkty. Tak czarna seria zawodników Ruchu doprowadza do furii chorzowskich sympatyków. Mimo stale spadającej frekwencji na trybunach stadionu przy ul. Cichej, trener Fornalak apeluje: - Zapraszam wszystkich kibiców Ruchu na mecz z Jagiellonią Białystok. Jeżeli już sympatycy będą musieli się „powyżywać”, to niech zrobią to na mojej skromnej osobie, a nie na tych jedenastu młodych ludziach, którzy wybiegną na boisko.
Szkoleniowiec z Chorzowa ma przed spotkaniem z Jagiellonią wiele zmartwień. Z powodu kontuzji odniesionej w meczu z Radomiakiem na co najmniej kilka spotkań nie będzie on mógł liczyć na występy Tomasza Owczarka i Grzegorza Rajmana. Nieco lepiej wygląda co prawda uraz Tadeusza Bartnika, aczkolwiek w sobotnim meczu także i jego występu nie zobaczymy na boisku. Do tego grona dochodzą ponadto „kartkowicze”… Za limit czterech żółtych kartoników będzie pauzował Krzysztof Bizacki i Aleksander Kutschma (ten drugi otrzymał je podczas występów w zespole rezerw), natomiast za czerwona kartkę z meczu z Kujawiakiem Włocławek jeszcze jedno spotkanie z trybun będzie oglądał Mariusz Śrutwa.
- Utrata tak doświadczonych piłkarzy nie pomaga zespołowi. Aczkolwiek w drużynie jest 27 zawodników i każdy z nich chce pokazać się z jak najlepszej strony. Dublerzy, którzy wyjdą w sobotę na boisko z pewnością będą chcieli udowodnić swoją przydatność w Ruchu i przekonać tym samym trenera, że warto na nich stawiać pierwszych kolejnych spotkaniach od pierwszych minut – wyjaśnia sytuację kadrową 23-letni bramkarz „Niebieskich”, który zapomina już o ostatniej wpadce na Radomiaku i myślami jest przy sobotnim spotkaniu. - Na pewno w meczu z „Jagą” chciałbym się zrehabilitować za ten błąd i zagrać z tyłu na zero – zapowiada popularny „Seba”.
Sobotni przeciwnik chorzowian – Jagiellonia Białystok – to klub, który powstał w 1927 roku. Największymi, jak dotąd, sukcesami „Jagi” było dojście do finału Pucharu Polski w 1989 roku oraz zajęcie 8. miejsca w I lidze w sezonach 1987/88 i 1988/89. W przerwie letniej do zespołu z Białegostoku dołączyli m.in. Ariel Jakubowski (Wisła Płock), Arkadiusz Kubik (Widzew Łódź), Marcin Strzeliński (ŁKS Łomża), Remigiusz Sobociński (Kujawiak Włocławek), Iwo Zubrzycki (Znicz Pruszków), Andrzej Krzyształowicz (Legia Warszawa), Adam Kompała ( Podbeskidzie Bielsko-Biała), Michał Trzeciakiewicz (Kujawiak Włocławek) oraz Łukasz Kubik (APÓ Levadeiakós – Grecja). Trenerem zespołu jest Adam Nawałka, pod wodzą którego Jagiellonia zdobyła 25 punktów.
W zespole Jagiellonii pod znakiem zapytania stoi jedynie występ Dariusza Łatki, który doznał pęknięcia żuchwy w ostatnim meczu z Górnikiem Łęczna w Pucharze Polski. - Najważniejsze, że niezależnie od tego, kto wychodzi na boisko, poziom naszej gry się nie obniża - mówi Łatka. - Z tego można tylko się cieszyć. A kłopoty Ruchu nas nie interesują. W jakim składzie nie zagrają, musimy wygrać.
Drużyna „Jagi” intensywnie przygotowuje się sobotniego meczu z Ruchem. W tym celu trener Nawałka zorganizował specjalne mini-zgrupowanie swojego zespołu pod Gliwicami. Zawodnicy korzystają z rezerwowego boiska Piasta.
- Każda seria ma kiedyś swój koniec i wierzę, że nastąpi to już w najbliższą sobotę. Jagiellonia jest dobrym zespołem, ale w poprzednich latach też mieliśmy spadki formy, a mimo to potrafiliśmy pokonać zespół z lidera – mówi bojowo nastawiony bramkarz Ruchu Sebastian Nowak, który wciąż w pamięci ma spotkanie z kwietnia 2004 roku z Pogonią Szczecin. – Wtedy na rozgrzewce doznałem kontuzji i w bramce musiał mnie zastąpić Rafał Franke. Koledzy sprawili mi wtedy miłą niespodziankę wygrywając 1:0 – wspomina nasz etatowy golkiper.
W sobotę na Ruchu z pewnością nie zabraknie wielu emocji. Zawodnicy pukający do podstawowej jedenastki będą chcieli wykorzystać nadarzającą się okazję i wypaść przed własną publicznością jak najlepiej. Mimo, iż Ruch zawsze gra o zwycięstwo, to remis w obecnej sytuacji będzie chyba maksimum możliwości...
Sędzią spotkania będzie Grzegorz Dubiel (Małopolskie KS).
Reszta par XIV kolejki:
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Kujawiak Włocławek
Finishparkiet Nowe Miasto Lubawskie - Polonia Bytom
Widzew Łódź - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski
Lechia Gdańsk - Świt Nowy Dwór Mazowiecki
Radomiak Radom - Piast Gliwice
Zagłębie Sosnowiec - Górnik Polkowice
Heko Czermno - ŁKS Łódź
Śląsk Wrocław - Szczakowianka Jaworzno