Po cichu, bez rozgłosu, chorzowski Ruch rozbudowuje struktury szkolenia młodzieży. Jako pierwsi poinformowaliśmy, że koordynatorem przedsięwzięcia został Bogusław Pietrzak, nie tak dawno pierwszy trener seniorskich zespołów Piasta Gliwice, ŁKS Łódź, Pogoni Szczecin, czy też Ruchu. Za jego sprawą na Cichą przyjechali niedawno dwaj zawodnicy znani już na boiskach ekstraklasy, lecz ostatnio zapomniani: Grzegorz Goncerz i Marcin Siedlarz. - Siedzę już trochę w tym środowisku i może nie znam wszystkich utalentowanych piłkarzy, ale akurat o tej dwójce nie zapomniałem. Uważam, że warto im dać trochę czasu i im się bliżej przyjrzeć - przekonuje Bogusław Pietrzak.
Skład na przyszłość
- Budujemy dwa składy. Jeden na teraz, a drugi na przyszłość- zapowiedział na początku roku Mariusz Klimek, większościowy akcjonariusz Ruch SSA. I wygląda na to, że w Chorzowie rzeczywiście zaczęto kłaść duży nacisk na szkolenie. Są nawet ambitne plany stworzenia akademii piłkarskiej z własnym internatem.
- Jeszcze nie tak dawno wychowankowie stanowili połowię składu Ruchu. Potem szkolenie w naszym klubie zostało zaniedbane. Pora to zmienić i przywrócić świetność naszej młodzieży. Zdajemy sobie sprawę, że w niej tkwi siła - tłumaczy dyrektor klubu Mirosław Mosór.
Pierwsze efekty? Stworzono sztab ludzi odpowiedzialnych za wyszukiwanie utalentowanych zawodników na Śląsku i poza granicami regionu. Poza Pietrzakem wchodzą w jego skład byli piłkarze Ruchu: Dariusz Gęsior i Maciej Mizia. - Kiedyś udało mi się wypatrzyć Tomasza Moskałę. Liczę, że jeszcze niejednego takiego chłopaka wypromuję - uśmiecha się Mizia.
Posiłki z Roosevelta
Goncerz (ostatnio Kmita Zabierzów) i Siedlarz są wychowankami Hutnika Kraków, skąd wyłowił ich Marek Koźmiński, który przed trzema laty był właścicielem Górnika Zabrze. "Koza" ówczesnych 17-latków ściągnął na Roosevelta. Siedlarz otrzymaną szansę szybko wykorzystał. Niemal od razu przebił się do pierwszego składu. Po roku przeniósł się do Widzewa Łódź, a następnie wyjechał do AC Sieny. Serie A nie podbił.
- Siedlarz podpisał już z nami półtoraroczny kontrakt. Będzie trenował z drużyną grającą w Młodej Ekstraklasie. Ma nam coś do pokazania - mówi Mirosław Mosór. - Goncerz? Pewnie też w najbliższym czasie jego kontrakt zostanie sfinalizowany. Faktem jest, że obaj piłkarze mają w swoich życiorysach grę w Górniku. Pośrednie posiłki z Roosevelta, tak to można ująć - śmieje się dyrektor chorzowskiego klubu.
Ma czas na odbudowę
Siedlarz stracił ostatnie pół roku, dlatego musi stopniowo dochodzić do pełni formy. Było to widać we wczorajszym sparingu młodego zespołu Ruchu z Iskrą Pszczyna. Jednak na Cichej są spokojni i konsekwentni.
- Marcin przebywa z nami od kilku tygodni i robi odpowiednie postępy. Damy mu czas na to, aby zaprezentował pełnię swoich możliwości. I choć na razie trenuje on z Młodą Ekstraklasą, to przecież każdego zawodnika ściągamy pod kątem gry w pierwszym zespole - podkreśla Bogusław Pietrzak. Z naszych informacji wynika, że niebawem do Chorzowa ma przyjechać dwóch młokosów z Pomorza.
fot. Marcin Miler
źródło: Sport