Fatalna seria piłkarzy chorzowskiego Ruchu nie ma końca! Tym razem podopieczni trenera Fornalaka zapomnieli, że gra toczy się do końcowego gwizdka sędziego i w ostatniej minucie meczu zostali rozłożeni na łopatki przez Rafała Szweda, zdobywcę bramki dla Radomiaka.
Spotkanie z zespołem trenera Broniszewskiego miało być dla chorzowian szansą na odzyskanie zaufania wśród kibiców. „Niebiescy”, nastawieni na wygraną, wyjechali w podróż do Radomia już dzień przed meczem. Ostatecznie jednak, zawodnicy Radomiaka okazali się mało gościnni i odprawili chorzowian na Śląsk bez zdobyczy punktowej.
Sobotni mecz w Radomiu rozpoczął się od…opuszczenia trybuny przez miejscowych kibiców, którzy w ten sposób zamanifestowali swoje niezadowolenie z postawy zespołu sprzed tygodnia (Radomiak przegrał wówczas 2:4 z Drwęcą – przyp. Serwis). Zawodnicy gospodarzy widząc poczynania własnych sympatyków, szybko rozpoczęli więc podchody pod bramkę Ruchu.
„Niebiescy” czekając głównie na okazje do kontrataku , dopuścili się kilku błędów w obronie. Na szczęście wielka nieporadność zawodników Radomiaka w napadzie oraz udane interwencje Sebastiana Nowaka, nie dopuściły do większego zagrożenia bramki chorzowian.
Po drugiej stronie boiska działo się niewiele. „Niebiescy” swój pierwszy celny strzał oddali dopiero w 26 minucie meczu, a jego autorem został Piotr Ćwielong, który w tym spotkaniu zastąpił pauzującego za czerwoną kartkę w meczu z Kujawiakiem – Mariusza Śrutwę.
Do końca pierwszej połowy na boisku w Radomiu kibice wynudzili się co nie miara. Godny zanotowania był jedynie strzał Abela Salamiego, który ostatecznie chybił celu.
W drugiej odsłonie meczu obraz gry nie zmienił się. Aktywny, lecz mało skuteczny Salami nie potrafił sforsować obrony chorzowian. Marne jak dotąd widowisko nabrało kolorytów dopiero w 55 minucie meczu. Wówczas „Niebiescy” mogli pokusić się nawet o zdobycie bramki, ale po atomowym strzale z 22 metrów Grzegorza Bonka piłka odbiła się od poprzeczki bramki Tomasza Borkowskiego.
Chwilę wcześniej na boisku pojawił się debiutant w kadrze Ruchu – Grzegorz Rajman. 29-letni zawodnik nie będzie jednak mile wspominał tego występu. W 70 minucie spotkania najprawdopodobniej odnowiła mu się kontuzja mięśnia czworogołowego, w wyniku czego musiał on opuścić plac gry.
Na boisku tymczasem gra coraz bardziej zaostrzała się. Zagubiony sędzia nie mogąc poradzić sobie z „walecznymi” piłkarzami co rusz sięgał po żółte kartki. W 78 minucie meczu na kolejny kartonik zasłużył (zdaniem arbitra z Gdańska) Zbigniew Wachowicz. Tym sposobem „Niebiescy” kontynuowali grę z przewagą jednego zawodnika.
Usunięcie z boiska Wachowicza podziałało mobilizująco na piłkarzy Radomiaka. W ostatniej minucie spotkania piłkarze z Radomia wykonywali rzut wolny z prawie połowy boiska. Piłka minąwszy wszystkich zawodników pewnie zmierzała w kierunku doświadczonego Sebastiana Nowaka. Niestety golkiper Ruchu w ostatnim momencie wypuścił piłkę z rąk, a będący blisko tej sytuacji Rafał Szwed bezlitośnie wykorzystał błąd chorzowskiego bramkarza, pakując piłkę do pustej bramki.
Na Cichej musi dojść do zasadniczych zmian. Sympatycy Ruchu coraz głośniej domagają się dymisji trenera Fornalaka, widząc na jego miejscu bardziej doświadczonego Edwarda Lorensa. To, że sytuacja zespołu jest tragiczna nie trzeba nikogo przekonywać. Prawie dwa miesiące temu „Niebiescy” odnieśli ostatnie zwycięstwo na wyjeździe (z Lechią Gdańsk 24 sierpnia – przyp. serwis). Na własnym stadionie ta sztuka udała się ostatnio 17 września (z Górnikiem Polkowice – przyp. serwis). Widząc poczynania piłkarzy Ruchu nie trudno się zatem domyślać, że etykieta „ostatnich wygranych meczy” będzie nadal należeć właśnie do tych spotkań. Bijemy na alarm! Z taką grą czekają nas po raz kolejny baraże…
Radomiak Radom - Ruch Chorzów 1:0 (0:0)
Strzelcy:
Szwed 90' (Radomiak)
Żółte kartki:
Osipowicz, Terlecki, Brzyski, Wachowicz, Salami - Bizacki, Bartos, Foszmańczyk
Czerwone kartki:
Wachowicz 78' (za drugą żółtą, Radomiak), Osipowicz 90' (za drugą żółtą, Radomiak)
Składy:
Radomiak: Borkowski - Duda, Szwed, Wachowicz - Cieciura, Branfiłow (64' Barzyński), Rysiewski, Terlecki (86' Kacprzak), Brzyski - Osipowicz, Salami (90' Skórnicki).
Ruch: Nowak - Bartos, Klaczka, Balul, Bartnik (46' Foszmańczyk) - Myszor, Bonk, Pulkowski, Owczarek (54' Rajman, 71' Janoszka) - Bizacki, Ćwielong.
Arbiter: Paweł Skonieczny (Pomorskie KS)
Widzów: 4.000 (w tym około 150 kibiców Ruchu)
Reszta par XIII kolejki:
Górnik Polkowice - Widzew Łódź 2:1
Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Zagłębie Sosnowiec 1:2
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0
ŁKS Łódź - Śląsk Wrocław 2:0
Kujawiak Włocławek - Jagiellonia Białystok 1:1
Szczakowianka Jaworzno - Lechia Gdańsk 2:1
Piast Gliwice - Finishparkiet Nowe Miasto Lubawskie 1:1
Polonia Bytom - Heko Czermno