Dariusz Fornalak (trener Ruchu):
- Nie dość, że straciliśmy trzy punktu, to wypadło nam z kadry trzech zawodników. A do tego dokonaliśmy tego wyczynu w meczu, w którym trudno było przegrać. Każdy z moich piłkarzy przeżywa teraz osobisty dramat w szatni, ale niestety taka jest piłka. Sport jest zawsze nieprzewidywalny. Z pewnością zabrakło u nas szczególnej determinacji i chęci odniesienia zwycięstwa w najważniejszych momentach gry.
Mieczysław Broniszewski (trener Radomiaka):
- Niewątpliwie był to dla nas ciężki i trudny mecz, z kilku powodów. Zresztą kto był dzisiaj jego świadkiem, widział, że nie wszystko układało się po naszej myśli. Mimo, że nie stwarzaliśmy jakiś dogodnych sytuacji, to piłkarze pokazali dziś ogromną wolę walki i determinację. To chociażby przełożyło się na ogromną liczbę żółtych kartek. W przekroju całego meczu, mając oczywiście uznanie dla Ruchu, uważam, że bramka się nam należała. Cieszymy się, że przełamaliśmy chwilową niemoc i chciałbym zawodnikom podziękować za to, że potrafili zwyciężyć w tak
trudnej atmosferze w jakiej przyszło im dzisiaj
grać.