- Bez pomocy policji derbów na pewno nie będzie - mówią działacze Ruchu Chorzów o meczu z Górnikiem Zabrze, który zaplanowano na 2 marca. Na ten dzień śląscy policjanci zapowiedzieli protest przeciwko zbyt niskim podwyżkom.
Śląscy policjanci chcą wykorzystać gigantyczne zainteresowanie meczem Ruchu z Górnikiem i wywalczyć wyższe podwyżki (zamiast obiecywanych 500 zł dostali ok. 100 zł). Dowódcy katowickiej prewencji zagrozili nawet, że w dniu meczu "zachorują".
Nasza publikacja sprawiła, że w siedzibie Ruchu od samego rana nie mówiło się o niczym innym. Krzysztof Hermanowicz, kierownik ds. bezpieczeństwa: - Bez pomocy policji derbów na pewno nie będzie - przyznaje. - Służby ochroniarskie są w stanie zapewnić spokój na samym stadionie, ale co z transportem kibiców do Chorzowa, zabezpieczeniem rozległych terenów parku? - pyta.
Krzysztof Smulski, szef Wydziału Bezpieczeństwa Śląskiego Związku Piłki nożnej, który też zaangażował się w organizację meczu, mówi, że informacja o ewentualnym strajku go "zmroziła". - Jeszcze nie spotkałem się z takim przypadkiem, by tak wielka impreza odbyła się bez udziału policji - tłumaczy.
Młodszy inspektor Zbigniew Stawarz, szef śląskiej policji, spotkał się z protestującymi policjantami i obiecał im, że różnicę w podwyżkach wyrówna, podnosząc dodatek motywacyjny. Wyższe pensje będą wypłacone 1 marca, w przededniu Wielkich Derbów Śląska. Kierownictwo komendy wojewódzkiej nie dopuszcza myśli, że policjanci zbojkotują imprezę. W środę zebrał się nawet sztab, który kieruje zabezpieczeniem derbów. Omawiano na nim szczegóły dotyczące dojazdów, przemarszu i ulokowania kibiców. Nieoficjalnie wiadomo, że na wszelki wypadek wydano jednak rozkaz utworzenia w komendach miejskich i powiatowych tzw. nieetatowych oddziałów policji złożonych z funkcjonariuszy z komisariatów. - Jeżeli prewencję przetrzebią zwolnienia lekarskie, to oni zostaną wykorzystani do pilnowania porządku przed i po meczu - mówi jeden z oficerów śląskiej policji.
Na wieści o możliwym strajku mundurowych najbardziej emocjonalnie zareagowali kibice Ruchu i Górnika, którzy na internetowych stronach i forach obu klubów prześcigają się z bluzgach pod adresem policjantów. Klub z Chorzowa stara się ich uspokoić. - Przygotowania do meczu idą zgodnie z planem. Nikt nie dopuszcza do siebie myśli, że derby mogłyby się nie odbyć - podkreśla Danuta Drabik, rzeczniczka prasowa Ruchu.
Na potwierdzenie tych słów Hermanowicz informuje, że właśnie zakończył rozmowy z KZK GOP. - Dostaliśmy dziesięć autobusów. Posłużą zarówno do przewozu fanów Górnika, jak i naszych kibiców z fanklubów spoza Chorzowa - mówi.
Klub potwierdził też nasze informacje, że 2 marca na Śląskim zaśpiewa Doda. Jej występ poprzedzi koncert zespołu Kindla, o oprawę muzyczną zadba również DJ Matys. Rusza też sprzedaż okolicznościowych pamiątek - na fanów czekają niebieskie piłki oraz proporczyki z logo WDŚ, które można nabyć w klubie bądź za pośrednictwem internetowej witryny.
Informacja o planowanym proteście policjantów z prewencji wywołała też dyskusję na Internetowym Forum Policji. "Policjanci z komisariatów powiedzieli, że raczej też się nie wybierają, bo nie chcą zginąć, jak OPP tam nie będzie. Nie czarujmy się, komisariaty są dobre w innym rodzaju pracy policyjnej" - napisał Bravotimon.
Raffaellos29 dodał: "Brawo dla OPP Katowice i tak dalej trzymać. Niech wiedzą, że ludzie w Policji chcą godnie żyć i utrzymywać swoje rodziny. Niech media zobaczą, jakie dostaliśmy podwyżki. Średnia 522 zł to jest kpina".
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice