Działacze wicemistrza Polski nie potrafią się określić, co do przyszłości Rafała Grodzickiego. Obrońca podpisał kontrakt z Ruchem Chorzów ważny od pierwszego lipca, jednak wszystko wskazywało na to, że ekipę beniaminka zasili już zimą. Teraz nie może być jednak tego taki pewien.
Grodzicki dostał pozwolenie na wyjazd z Niebieskimi na zgrupowanie do Turcji, jednak już na miejscu dopadły go smutne wiadomości. Wszystko za sprawą swojego kolegi z Bełchatowa, Macieja Stolarczyka, który złamał palec podczas przygotowań z ekipą Oresta Lenczyka.
- Będąc już w Turcji z Ruchem okazało się, że wobec kontuzji i słabszej postawy pozostałych kolegów z Bełchatowa przypomniano sobie o mnie. Wcześniej nad Bosforem zdążyłem rozegrać dwa sparingi z Ruchem, jednak gdy do trenera Radolsky'ego dotarła ta wiadomość z Polski poinformował mnie, że będzie stawiał na graczy, których na pewno wiosną będzie miał do swej dyspozycji. Rozumiem szkoleniowca - mówi obrońca, który w dwóch kolejnych sparingach już nie zagrał.
W całej tej sytuacji najbardziej kuriozalne jest jednak to, że Grodzicki nadal ma pozwolenie na treningi z Ruchem. Wczoraj pojawił się na zajęciach u trenera Radolsky'ego, a w Bełchatowie był jedynie się przepakować. - Trenuję z Ruchem, jednak nie wiem do końca na czym stoję. Z prezesem Bełchatowa, Jerzym Ożogiem nie udało mi się jeszcze porozmawiać, być może jednak w czwartek zapadną jakieś wiążące decyzje w mej sprawie - ma nadzieję Grodzicki, który nie ukrywa, że już wiosną chciałby grać w Chorzowie.
Także działacze Ruchu nie ukrywają, że liczą na pozyskanie zawodnika jeszcze zimą. - Negocjujemy z Bełchatowem, mamy zgodę na treningi Grodzickiego, ale reszta zależy od drugiej strony - wyjaśnia Dariusz Gęsior, odpowiedzialny w ekipie beniaminka za transfery.
W Bełchatowie natomiast mało kto potrafi precyzyjnie określić przyszłość zawodnika. - W tej sprawie mogą się tylko wypowiadać członkowie zarządu. Prezes jest na urlopie, natomiast drugi członek jest poza klubem. Ja mogę powiedzieć tylko, że skoro Grodzicki trenuje z Ruchem to z pewnością kluby się porozumieją i Rafał wiosną będzie grał w Chorzowie - rzucił krótko dyrektor klubu, Waldemar Błoński.
źródło: Przegląd Sportowy