Nowacki jest kolejnym pomocnikiem Odry, który z Wodzisławia przenosi się na Cichą. Przed nim byli to: Witold Wawrzyczek, Jan Woś, Marcin Malinowski i Wojciech Grzyb. Wszyscy z powodzeniem grali, bądź grają, w chorzowskim zespole.
Co takiego jest w Ruchu czego nie ma w klubie spod czeskiej granicy? - Co tu dużo mówić, Ruch to Ruch. Działa magia tego klubu. To przecież czternatokrotny mistrz Polski, klub wokół którego zawsze dużo się dzieje. Stamtąd zawsze łatwiej trafić do innego mocnego zespołu w Polsce czy za granicą. Ruchowi się nie odmawia, jak otrzymuje się stamtąd propozycję. Ja nawet teraz w jednej chwili zdecydowałbym się na transfer do Chorzowa - mówi z uśmiechem Witold Wawrzyczek.
"Gitara" w barwach chorzowskiego klubu zdobył Puchar Polski, a potem trafił do niemieckiego Energie Cottbus. - Z Odrą trudno byłoby mi osiągnąć podobne rezultaty - podkreśla.
źródło: Przegląd Sportowy