Zainteresowanie kibiców meczem Ruchu z Górnikiem przeszło najśmielsze oczekiwania. Sprzedano już 36 tysięcy biletów! Działacze zabrzańskiego klubu proszą policję, by ta zgodziła się na zlikwidowanie jednego z sektorów buforowych. Wygospodarowane dzięki temu dodatkowe dwa tysiące wejściówek możnaby przekazać fanom Górnika.
Każdy bajtel na Śląsku wie, że rywalizacja dwóch 14-krotnych mistrzów Polski z Chorzowa i Zabrza zapowiada się pasjonująco! - Parcie i oczekiwania kibiców są ogromne - podkreślił na wczorajszej konferencji prasowej dotyczącej organizacji WDŚ Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego. Szczerbowski przyznaje, że jeszcze nigdy nie zdarzyło mu się, by kibice poprosili go o udostępnienie stadionu na... trening dopingu! - Przyszło prawie tysiąc fanów Ruchu! Mieli własne bębny, nagłośnienie. To wydarzenie bez precedensu... - kiwał głową z niedowierzaniem.
Szczerbowski jest już po spotkaniu z przedstawicielami kibiców obu klubów. - Z przyczyn logistycznych rozmowy nie odbyły się w tym samym czasie. W ich trakcie apelowałem i prosiłem o spokój podczas meczu - dodaje. Fani z kolei pytali dyrektora o możliwość... specjalnego udekorowania stadionu.
Działacze obu klubów w porozumieniu z policją i Śląskim Związkiem Piłki Nożnej przygotowują szczegółowy plan zabezpieczenia widowiska. Kto wie, czy jego najważniejszym punktem nie będzie transport 12 tysięcy kibiców Górnika przez aglomerację śląską. - Jest plan, by kibiców przewieźć pociągami z Zabrza do stacji Katowice Załęże, a tam podstawić autobusy, które pojadą bezpośrednio na Śląski. Będziemy apelować do naszych kibiców, by jak najmniej osób pojechało własnymi samochodami - mówi Ryszard Szuster, prezes Górnika.
Szuster wyjawił wczoraj, że fani z Zabrza proszą o dodatkowe dwa tysiące biletów (przysługujące im 12 tysięcy wejściówek już zostało sprzedanych). Mogłoby się to stać kosztem jednego z dwóch sektorów buforowych. Decyzję w tej sprawie policja ma podjąć w czwartek. Mundurowi mają w środę szkolenie na Śląskim - tak jak kibice trenowali na trybunach głośność i koordynację dopingu, policjanci sprawdzą skuteczność działania.
Trzeba przygotować się na atak zimy
Działacze Ruchu - który jest głównym organizatorem spotkania - nie mogli się wczoraj nachwalić Szczerbowskiego. - Dyrektor podpowiada nam gotowe rozwiązania. Możemy do niego dzwonić o każdej porze dnia i nocy - zapewniła prezes Katarzyna Sobstyl. Wyjawiła także, że hasło meczu brzmi "Dziś gramy dla Śląska, jutro na New Connect". Wiąże się ono z oczekiwanym debiutem Ruchu na warszawskiej giełdzie. - Przed derbami jeszcze nam się to nie uda, ale pierwszy kwartał roku wciąż jest aktualny - powiedziała.
W trakcie konferencji rozmawiano też o... pogodzie. Zima jest na razie łaskawa, ale nie można wykluczyć, że 2 marca może być mróz i śnieg. Organizatorzy już dziś myślą, jak ewentualnie walczyć z lodem, który może skuć trybuny. - Podpiszemy dwie umowy. Ta z Górnośląskim Towarzystwem Lotniczym zapewni nam dokładne prognozy pogody. O wszelkich zmianach będziemy informowani na bieżąco. Druga umowa to już na wypadek, gdyby jednak spadł śnieg i przyszedł mróz. Bez służb mundurowych trybun nie oczyścimy. To przecież całodobowa praca dla 600 osób! Kibice Ruchu też zapewnili, że jeżeli będzie taka potrzeba, to przyjdą i pomogą - mówił Szczerbowski.
- Dobrze, że to Ruch jest organizatorem tego spotkania - z uczuciem ulgi powiedział Szuster, który jednak... nie wykluczył, że już w rundzie jesiennej gospodarzem derbów na Śląskim będzie Górnik! - Jeżeli wszystko wypali? Dlaczego nie. Ewentualna decyzja zapadnie jednak dopiero po rozmowach z naszymi kibicami - dodał.
Z Legią też na Śląskim?
Chociaż mecz rozpocznie się o godzinie 16, działacze Ruchu zapraszają na stadion już dwie godziny wcześniej. - Atrakcji na pewno nie zbraknie - zachęcała Sobstyl. Jedną z nich ma być koncert polskiej gwiazdy pop. Działacze nie podpisali jeszcze umowy i dlatego nazwisko wykonawcy utrzymują w tajemnicy. Udało nam się jednak dowiedzieć, że przed meczem ma zaśpiewać Doda! Rafał Rabczewski, menadżer i brat Dody, potwierdził daleko zaawansowane negocjacje w sprawie występu piosenkarki na Stadionie Śląskim. Do uzgodnienia pozostały tylko dwa punkty umowy. W środę ma się wyjaśnić czy Doda i organizatorzy meczu dojdą do porozumienia. Już teraz pewne jest za to, że spikerem podczas spotkania będzie ulubieniec chorzowskich kibiców Bogdan Kalus.
Mecz z Górnikiem na pewno nie będzie ostatnim, jaki niebiescy rozegrają w rundzie wiosennej na Stadionie Śląskim. - W myśl przepisów licencyjnych musimy grać na stadionie z podgrzewaną murawą do końca marca - podkreśla dyrektor Mirosław Mosór. Oznacza to, że Ruch zmierzy się na Śląskim także z Widzewem (15 marca) i Lechem Poznań (29 marca). Mówi się jeszcze o potyczce z Legią Warszawa (3 maja). - Już na ten temat rozmawiamy. Dla nas nie ma żadnego problemu - uśmiechał się Szczerbowski.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice