Na rynku zimą jest niewielu wartościowych zawodników z kartą zawodniczą w ręku, a takimi dotąd na ogół interesowano się na Cichej. Ostatnio politykę zmieniono. Klub po derbowym meczu z Górnikiem Zabrze ma zadebiutować na giełdzie NewConnect, a żeby krok ten zakończył się sukcesem, niezbędne są dobre wyniki. Lepsze niż te odnoszone wiosną. Za 100-200 tysięcy złotych za każdego pozyskano takich zawodników jak Marcin Nowacki i Tomasz Brzyski. Sprawę tego ostatniego dopinano przez kilkanaście dni. - Korona czekała na przelew. Kiedy pieniądze na jej konto trafiły, dostałem informację, że dopięto ostatni guzik - tłumaczy „Brzytwa”.
Straka musi przekonać
Na raty rozłożono płatności (po kilkadziesiąt tysięcy złotych) wobec Gwarka Zabrze za trzech zawodników młodego pokolenia: Dawida Ferugę, Mateusza Struskiego i Marcina Sobczaka. Działacze zabrzańskiej szkółki chwalą sobie teraz współpracę, a warto przypomnieć, że długo gniewali się na „Niebieskich” za niespłacenie transferu Marka Sukera (do którego doszło w 2001 roku, za poprzednich władz). Feruga i Sobczak podpisali pięcioletnie umowy, Struski ma kilka miesięcy na przekonanie do siebie Duszana Radolskiego. Podobnie wygląda sytuacja Gabora Straki. Do 15 kwietnia szkoleniowiec Ruchu ma podjąć decyzję, czy warto inwestować w tego zawodnika, a jeśli tak, to przelać pieniądze na konto Artmedii Petrżałka (kwotę już ustalono), skąd Słowak został na razie wypożyczony.
Grodzicki w kropce
Kontraktami od 1 lipca związali się z Ruchem Rafał Grodzicki z GKS Bełchatów i Krzysztof Pilarz z Odry Wodzisław. Z oboma klubami chorzowianie rozmawiają, aby zawodnicy ci już teraz wylądowali na Cichej. Grodzicki dostał zgodę z Bełchatowa, aby wyjechać z Ruchem na zgrupowanie do Turcji. To nie oznacza, że sprawa została domknięta. Jeszcze w trakcie obozu nadeszła depesza, że Grodzicki ma wracać do zespołu Oresta Lenczyka. Powody? - Pierwszym jeszcze na starcie rozmów były pieniądze, a teraz doszedł fakt, że obrona GKS gra nieco słabiej, a kontuzji w dodatku doznał Maciek Stolarczyk - mówi 25-letni obrońca. - Prezes GKS zapewniał mnie jednak, że dogada się z Ruchem. Śpię więc spokojnie i nadal trenuję na Cichej - dodaje.
Trzy znaki zapytania
Ruch chce zakończyć temat w tym tygodniu. - Po kontuzjach w zespole Bełchatowa rozmowy zostały wstrzymane. Czekamy teraz, aż GKS określi się co dalej - wyjaśnia Mirosław Mosór. Alternatywa? - Nikogo na siłę nie szukamy. Mamy liczną kadrę - dodaje dyrektor chorzowskiego klubu, jednocześnie przyznając, że nadal rozmawia z działaczami Odry Wodzisław na temat Krzysztofa Pilarza. - Słyszałem, że kluby są bliskie porozumienia, ale już się nie napalam. Zasuwam ostro na treningach z drużyną z Młodej Ekstraklasy i czekam. Oczywiście wolałbym trafić do Ruchu już teraz, bo w Wodzisławiu najwyraźniej ze mnie zrezygnowano - wzdycha bramkarz.
Co z pozyskaniem Radosława Mikołajka z KSZO Ostrowiec Świętokrzyskiego? Jego wartość szacowana jest na 150 tysięcy złotych. Włodarze III-ligowca twierdzą, że szczegóły transferu zostały już ustalone.
źródło: Sport