200-metrowa kolejka w Chorzowie, podobna w Zabrzu. Wczoraj sprzedano ponad 9000 biletów na derby. Na Roosevelta kolejnych wejściówek już nie będzie.
Nie było tajemnicą, że wczoraj w kasach Górnika i Ruchu ma się pojawić kolejna pula biletów na marcowe Wielkie Derby Śląska. Jednak to, co działo się przed kasami, zaskoczyło wszystkich. Na Roosevelta kilka minut po piętnastej trzeba było zamknąć kasy. Sprzedano wszystko, czyli 5000 wejściówek, jakie dostał Górnik. To oznacza, że na blisko trzy tygodnie przed meczem, klub z Zabrza wyprzedał już całą pulę biletów, jakie dostał od Ruchu! W sumie 12500.
"Poniedziałek był naprawdę 'szalony'. Pierwsi ludzie pod stadionem ustawiali się już o szóstej rano, choć dopiero cztery godziny później zaczęliśmy - zgodnie z zapowiedziami - sprzedawać bilety" - twierdzi Krzysztof Maj, dyrektor Górnika ds. marketingu.
Kolejka stała od klubowego sklepiku poza bramy stadionu, parking przy stadionie przez wiele godzin był wypełniony samochodami. Osoby przechodzące obok obiektu były przekonane, że na stadionie odbywa się mecz. "Sprzedawaliśmy do oporu, aż w kasach nie został już nawet jeden bilet" – przyznał kilka minut po 15.00 Bartłomiej Perek z działu marketingu.
Co teraz? Wiadomo, że wielu kibiców Górnika kupowało też bilety poprzez stronę www.kupbilet.pl. To praktycznie ostatnia szansa, by fani zabrzan mogli wejść na Stadion Śląski. Ale na owej stronie też pozostała już znikoma liczba kart wstępu. "Na pewno skontaktujemy się z Ruchem prosząc o jeszcze jedną, choćby skromną, pulę biletów. W poniedziałek od kas z kwitkiem odeszło kilkaset osób. Czy dostaniemy? Bardzo bym chciał" – dodaje Krzysztof Maj, choć w jego głosie trudno usłyszeć nadzieję.
Ruch i tak wykazał się dobrą wolą, przekazując Górnikowi około 30 procent biletów i nie ulegając prośbom swoich kibiców, którzy chcieli, by wstrzymano przekazanie zabrzanom sprzedanej wczoraj, 5-tysięcznej puli. Ruch uznał jednak za stosowne wywiązanie się z wcześniejszej umowy. "Oczywiście, że jesteśmy pełni uznania dla decyzji chorzowian. 12500 biletów to sporo, choć już teraz wiem, że sprzedalibyśmy nawet 20000 kart wstępu" – kończy K. Maj.
Kiedy na Górniku trwało biletowe szaleństwo na Cichej było...
... podobnie. Ruch przeznaczył bowiem dla kibiców 4000 biletów, które pierwotnie miały być rozprowadzone prze internet. Było to wyjście naprzeciw prośbom kibiców, z których nie wszyscy mają dostęp do sieci. Kolejka miała blisko 200 metrów...
Tylko wczoraj sprzedano w obu miastach blisko 9000 kart wstępu, co oznacza, że prawdopodobnie około 2-3 tysięcy biletów, przeważnie tych najdroższych, czeka jeszcze na nabywców. Przede wszystkim tych ze strony Ruchu, którzy w niedzielę w sile 800 osób spotkali się na Cichej, by przećwiczyć meczowy doping. Chodziło o to, by zgrać poszczególne sektory 2 marca, kiedy fani "Niebieskich" zajmą zdecydowanie ponad połowę wszystkich miejsc na największym stadionie w Polsce.
źródło: Sport