W najnowszym numerze tygodnika "Wprost" znalazł się artykuł Pawła Zarzecznego "Dziesięć absurdów polskiego futbolu". Felietonista ten słynie z kontrowersyjnych i prowokujących tekstów. Tym razem "poświęcił" trochę miejsca Ruchowi Chorzów...
Dziesięć absurdów polskiego futbolu
Futbol to nie jest wojna. To coś znacznie poważniejszego - mawia się czasem. Gdyby przetłumaczyć to na polski, należałoby jednak całkiem inaczej postawić akcenty. Futbol to coś zdecydowanie najśmieszniejszego, by nie rzec - totalnie absurdalnego.
1. W toczących się obecnie rozgrywkach tak zwanej ekstraklasy zdegradowano już za korupcję Zagłębie Lubin (mistrz), Widzew Łódź, Zagłębie Sosnowiec, a prokuratura twierdzi, że zebrała również dowody w sprawie Lecha Poznań, Korony Kielce, GKS Bełchatów, Jagiellonii Białystok, Odry Wodzisław, Cracovii i ŁKS. Zważywszy na to, że rozwiązany ma być Groclin Grodzisk Wielkopolski, a
spaść muszą dwa ostatnie zespoły (mogą to być Ruch Chorzów i Polonia Bytom) - nowe rozgrywki zaczną aż trzy zespoły: Legia Warszawa, Wisła Kraków i Górnik Zabrze. Ciężko będzie uzupełnić skład drugą ligą - tam bowiem zarzuty korupcyjne grożą wszystkim 18 ekipom. Za prawo pokazywania tych oryginalnych na skalę światową rozgrywek Canal Plus i TP SA mają płacić 120 mln zł rocznie! A Legia z Wisłą nie mają co wypinać piersi - to one były autorami największego skandalu korupcyjnego w polskim futbolu. Rok 1993, Wisła - Legia 0:6, goście pozbawieni tytułu mistrza Polski.
2. Rząd ocenił, że nie spełniają swej funkcji sądy 24-godzinne, bo stworzono je dla karania piłkarskich chuliganów, a ich tymczasem brakuje! Tak, obecny rząd spotykają same nieszczęścia, ale w takim razie może zlikwidować również policję? Wtedy to chuliganów przybędzie z całą pewnością.
3. W Polsce wszystkim klubom nakazano założenie podgrzewanych boisk, po czym rozgrywki przerwano na grudzień, styczeń i luty, bo za zimno.
4. Najbardziej znanym polskim piłkarzem jest Radosław Majdan, zawodnik drugoligowy. W rubryce sukcesy: brak. Znaki szczególne: były mąż Dody. W zeszłym roku raz trafił - dziennikarza z byka. A wcześniej próbował zlinczować sędziego. Nie dogonił. Arbiter był lepiej przygotowany do sezonu.
5. Za najgłupszy pomysł należy uznać oficjalne ogłoszenie, że Ruch Chorzów zamierza wejść na giełdę - mając długi, warunkową licencję i kibiców tak nielicznych, że mieszczą się w kilku autobusach. Jest jednak szansa, że niebiescy trafią na giełdę, tyle że kwiatową. O chorzowskich graczach mówi się zresztą od dawna: ziemia do kwiatów.
6. Euro 2012 organizujemy wspólnie z Ukrainą, choć bliżej z Poznania, Gdańska i Wrocławia byłoby chyba jednak do Niemiec. Pomijając już takie drobiazgi, że dzieli nas żelazna kurtyna, inny ustrój, no i za cztery lata Ukraińcy być może będą robić imprezy wyłącznie z Rosjanami. Absurdem jest również narzekanie, że Euro dostały tylko cztery polskie miasta. Jak to tylko cztery? A Lwów?
7. Renciści uskarżają się na brak środków do życia. Tymczasem rencista Ryszard F., przebywający od półtora roku w areszcie tymczasowym, najął sobie sławnego obrońcę, profesora Piotra Kruszyńskiego. Być może pan mecenas daje ostatnio 99-procentowe zniżki? Wspomniany Fryzjer, podejrzewany o kierowanie grupą przestępczą ustawiającą wyniki meczów w I i II lidze, tak określił kiedyś swoją rolę w tym procederze: "Pierdolenie jakieś. Na wsi mieszkam, co ja mogę?!".
8. Uważany za naszego wybitnego bramkarza i pobierający milionowe wypłaty w galaktycznym Realu Madryt Jerzy Dudek przez pół sezonu nie wpuścił żadnego gola! Miał jednak o tyle ułatwione zadanie, że do tej pory w hiszpańskiej lidze nie grał ani minuty.
9. Kibice Legii, by ukarać działaczy klubu, przez pół roku nie dopingowali własnych piłkarzy, za co ci jednak nieustannie im dziękowali. Pewnie i za to, że fani wyjątkowo ani razu nie zdemolowali w tym roku własnego stadionu, wybierając jako obiekt godniejszy demolki ten w Wilnie. Za karę Legia została wyrzucona z pucharów, ale karę jej zawieszono. Niepotrzebnie. Kibice natychmiast zakomunikowali, że znów narozrabiają gdzieś w Europie i działacze z nimi nie wygrają. Działacze w kontrataku zapowiedzieli zburzenie wiosną trzech z czterech trybun stadionu, no bo, logiczne - skoro nie ma dopingu, to po co w ogóle trybuny? Na tę trybunkę, która zostanie, mają być wpuszczani wyłącznie ludzie w krawatach, bo kibic w krawacie jest mniej awanturujący się.
10. Stadion Śląski. Kocioł czarownic - tak go zwano. Na jesiennym meczu Polonii Bytom z Legią Warszawa było 41 tys. wolnych miejsc - stadion ma 42 tysiące miejsc. Na spotkaniu tejże Polonii z Jagiellonią 50 fanów gości skandowało: "Cały stadion robi falę!". A w tle było słychać przejeżdżający tramwaj...
Komentarz Niebiescy.pl: Pan Paweł Zarzeczny najwyraźniej nie miał okazji bliżej przyjrzeć się kibicom ani piłkarzom czternastokrotnego Mistrza Polski. Jeżeli pan redaktor uważa, że kibiców Ruchu Chorzów jest tylu, że zmieściliby się w kilku autobusach, to serdecznie zapraszamy na Wielkie Derby Śląska, które odbędą się 2. marca 2008 roku na Stadionie Śląskim. Impreza już teraz zapowiada się na taką, jakiej w polskiej lidze nie było od kilkunastu lat. A do meczu jeszcze niespełna miesiąc...
źródło: Wprost / własne