Łukasz Janoszka w tym sezonie zadebiutował w ekstraklasie, ale nie może pierwszej rundy zaliczyć do udanych, bo nie zdobył jeszcze w lidze bramki.
Teraz snajper jest w znakomitej formie, bo w każdym z czterech sparingów Ruchu zdobył gole. Czy to oznacza, że 20-latek wreszcie dostanie szansę od trenera Dusana Radolsky'ego?
- Trener Duszan Radolsky zbyt rzadko dawał mu szanse gry. Jak miał strzelać gole, skoro wchodził na ostatnie minuty - narzeka ojciec gracza Marian, były piłkarz GKS Katowice i Ruchu Radzionków.
Niespodziewanie jednak Radolsky w trakcie okresu przygotowawczego stawia na młodego gracza. W każdym sparingu napastnik prezentuje się wyśmienicie, a obecnie ma większą konkurencję w zespole niż jesienią.
- Dzięki tym bramkom uwierzyłem w siebie. Nie zapominam jednak, że to tylko sparingi. Dobrze, że sezon już blisko, bo jestem w dobrej formie - dodaje piłkarz, który jeszcze kilka tygodni temu miał być wypożyczony do innego klubu.
źródło: Przegląd Sportowy