Miesiąc przed wznowieniem ligowych rozgrywek jest wiele zagadek, ale jedna została już rozwiązana. Poznaliśmy odpowiedź, gdzie będzie największa frekwencja w najbliższej i wielu następnych kolejkach ekstraklasy. Wielkie derby Śląska, Ruch Chorzów - Górnik Zabrze, już skusiły do zakupu biletu 20 tysięcy kibiców. Tyle sprzedano w niespełna tydzień, więc wszystko wskazuje na to, że Stadion Śląski zapełni się do ostatniego z 41 tysięcy przygotowanych miejsc. Kibice obu drużyn, jak wiadomo od zarania dziejów nie przepadających za sobą, robią wszystko, aby sektory dla nich przeznaczone w najmniejszym procencie nie zostały puste. Czy zrobią też wszystko, aby z tego święta, na jakie niewątpliwie się zanosi, ktoś nie uczynił festiwalu nienawiści?
Można wiele zdziałać
- Będzie święto!- stanowczo deklarują z obu stron. Inne wrażenie można odnieść przejeżdżając przez śląskie miasta, obserwując hasła wypisywane na murach, czy śledząc niektóre fora internetowe. Nie wróżą nic dobrego...
- Takie napisy na murach, są od lat i w ciągu kilku tygodni nie ma szans tego zmienić - mówi jeden z przedstawicieli Stowarzyszenia Kibiców Górnika Zabrza. - Co do internetu, to tam każdy może pisać na różne tematy i piłka nie jest wyjątkiem, że pojawiają się również agresywne komentarze. Jednym z naszych statutowych celów jest wspieranie własnej drużyny. Nie ma w nim nic o obrażaniu któregokolwiek z rywali. Oczywiście, bylibyśmy mocno naiwni, gdybyśmy wierzyli, że wszyscy nagle zaczną się wzajemnie kochać. Podejrzewam, że jak na każdym meczu z trybun będą „płynęły” różne pieśni, ale zapewniam, że na stadionie będzie spokój. Koncentrujemy się na dopingu własnej drużyny.
Te same zapewnienia płyną ze strony fanów Ruchu. I choć nie chcą rozmawiać z kibicami Górnika ani na temat najbliższego meczu, ani na żaden inny, zapowiadają pełny spokój na trybunach i wokół nich. - Wiemy, że na to spotkanie wybierze się wielu sympatyków Ruchu, którzy od dawna nie przechodzili na mecze - słyszymy ze strony jednego z liderów "Niebieskich" fanów. - Chcemy, aby po tym spotkaniu pozostali przy drużynie i regularnie pojawiali się na spotkaniach ligowych i pucharowych. Robimy wszystko, aby na derbach czuli się dobrze. Wiele zależy od piłkarzy, ale myślę, że i oprawą, i atmosferą można będzie wiele zdziałać.
Z Euro 2012 w tle
Zarówno w Zabrzu, jak i w Chorzowie szefowie kibiców, podkreślają, że bardzo ważne jest, aby na Stadion Śląski zdecydowały się przyjechać całe rodziny. Głośno tego nie mówią, ale w ich szeregach też jest pełna mobilizacja, niezależnie od licznych służb porządkowych, aby zawody przebiegały w spokojnej atmosferze. Zabrzmi to, jak banał, ale mówią o czymś, za czym tęsknią tysiące kibiców nie tylko w tej części kraju.
- Polska piłka idzie w dobrym kierunku - mówi jeden z kibiców Górnika. - Zakwalifikowaliśmy się na Euro 2008, za cztery lata sami mamy je zorganizować. Wciąż mocno wierzymy, że jedną z aren będzie Stadion Śląski. Myślę, że każdy ma świadomość, jak ważne także pod tym względem będą wielkie derby Śląska.
Sprawa jest o tyle istotna, że termin spotkania Ruchu z Górnikiem zbiega się z datą, kiedy mamy poznać ostateczne stanowisko UEFA w kwestii ewentualnego rozgrywania meczów Euro 2012 także w Chorzowie i Krakowie.
- Nasi politycy zapomnieli o tym regionie - słyszymy od kibiców w Zabrzu. - Jak to możliwe, że Stadion Śląski, "świątynia polskiej piłki", gdzie reprezentacja kraju przeżywała najpiękniejsze chwile w historii, został pominięty przy projekcie Euro? – pytają retorycznie.
Fani Ruchu dodają: - Pokażemy jeszcze raz całej Polsce, że Stadion Śląski, to najlepsze miejsce w kraju do rozgrywania wielkich spotkań. Wiemy, że każdy niekontrolowany "dym" zaszkodzić może naszemu wizerunkowi, a z Górnym Śląskiem trzeba się liczyć i udowodnimy to frekwencją i dopingiem, jakich ten kraj dawno nie widział.
Jednym głosem!
Pewne obawy starszych osób wahających się jeszcze, czy 2 marca wybrać się na śląskiego giganta, związane są z zapowiadanym pojawieniem się na meczu Ruchu i Górnika kibiców zaprzyjaźnionych z jednym bądź drugim klubem, ale nie zainteresowanych specjalnie samym spotkaniem. Ruch mają wspierać m.in. fani Widzewa i Elany, z Górnikiem mają zasiąść kibice GKS Katowice.
- Jeszcze raz powtórzę, że na meczu nie będzie z naszej strony żadnych rozrób – ucina wątek jeden z liderów fanów Ruchu. - Dotyczy to zarówno nas, jak i naszych gości z innych części kraju.
Kibice Górnika dodają: - Zapotrzebowanie na bilety w Zabrzu jest tak duże, że w tej chwili trudno powiedzieć, ile kart wstępu trafi do rąk fanów GieKSy. Wygląda na to, że niewiele, bo w ciągu kilku dni wyprzedaliśmy wszystkie swoje bilety z pierwszej puli - 7,5 tysiąca. Mamy otrzymać jeszcze 5 tysięcy, ale to i tak za mało dla naszych kibiców. Zrobiliśmy ankietę na naszej stronie internetowej i chęć zakupu biletu na wielkie derby wyraziło 20 tysięcy ludzi (każdy mógł oddać tylko jeden głos).
Również w Chorzowie po bilet już w pierwszych dniach dystrybucji trzeba było odstać 1,5 godziny. Coraz więcej fanów decyduje się na zakup kart wstępu poprzez internet (www.kupibilet.pl). To oferta dla tych, którzy niekoniecznie chcą siedzieć w „młynie”. Chętnie korzystają z niej także fani obu klubów mieszkający za granicą. Nawet ze Stanów Zjednoczonych wybierają się kibice specjalnie na ten mecz, nie mówiąc o rozsianych po całej Europie fanach Ruchu i Górnika. Czyli jednak święto?! Chcemy w to wierzyć, tym bardziej, że po dłuższych rozmowach (osobnych) z kibicami obu drużyn, można odnieść wrażenie, że... mówią jednym głosem! Tak wyszło. Teraz tylko trzeba trzymać ich za słowo.
źródło: Sport