Ruch nie wygrywa trzeciego kolejnego spotkania w lidze! W dzisiejszym meczu nie zdobył jednego punktu, lecz stracił dwa. Nie ma się co oszukiwać, jeśli chce się realnie myśleć o ekstraklasie, takie mecze jak ten po prostu trzeba wygrywać. Pod koniec sezonu może bowiem zabraknąć punktów straconych, a raczej nie zdobytych właśnie w meczu z outsiderem z Nowego Miasta Lubawskiego.
Trener Fornalak zdecydował się na kilka zmian w porównaniu z poprzednim meczem. Z powodu kontuzji nie mogł zagrać Tomasz Owczarek. Od pierwszych minut zagrali z kolei Piotr Petasz, Tomasz Balul i Tomasz Foszmańczyk, powracający po urazie Artur Błażejewski, a przede wszystkim ostoja w bramce Ruchu - Sebastian Nowak.
W pierwszej połowie drużyna Finishparkietu była lepsza od "Niebieskich", miała więcej sytuacji, a najlepszą zmarnował Gołębiewski, który nie potrafił skierować piłki do pustej bramki. Po zmianie stron przewagę miał zespół Dariusza Fornalaka, jednak Bizacki oraz Śrutwa nie wykorzystali swoich szans na strzelenie zwycięskiej bramki. Szczęścia zabrakło również Marcinowi Klaczce, który minimalnie chybił z rzutu wolnego.
Co gorsza, Ruch nie potrafił wykorzystać przewagi jednego zawodnika. W 73 minucie spotkania Sławomir Święcki zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Ponadto przez ostatnie osiem minut meczu kontuzjowany Grzegorz Bała ledwo poruszał się po boisku! Wydaje się więc, że taką przewagę trzeba było wykorzystać! Niestety, gołym okiem widać, że z Niebieskich "uszło powietrze" i nie grają już z takim polotem jak jeszcze kilka kolejek temu w meczach chociażby ze Szczakowianką czy ze Świtem.
Martwi niewątpliwie fakt, że Niebiescy strzelili ostatniego gola dwie kolejki temu i był to gol strzelony po ewidentnym błędzie obrońcy. Pocieszającym faktem jest, że "z tyłu" drużyna zagrała na zero, choć marne to pocieszenie w momencie, gdy ledwie remisuje się z ostatnią drużyną w tabeli!
Chorzowianie kolejne spotkanie rozegrają już w najbliższą sobotę, a ich rywalem będzie drużyna Kujawiaka Włocławek. Pojedynek ten już został okrzyknięty przez kibiców "o być albo nie być" dla trenera "Niebieskich" - Dariusza Fornalaka. Sympatycy Ruchu mają bowiem dość "miernoty", są głodni zwycięstw!
Finishparkiet Nowe Miasto Lubawskie - Ruch Chorzów 0:0 (0:0)
Żółte kartki:
Bała, Bazler, Święcki, Wróbel, Wódkiewicz - Foszmańczyk, Myszor
Czerwone kartki:
Święcki 73' (za drugą żółtą - Finishparkiet)
Składy:
Finishparkiet: Zając - Wróbel, Święcki, Unierzyski, Wódkiewicz - Domżalski, Ankowski, Bazler (66' Rybkiewicz), Wojtaś (80' Kowalski) - Gołębiewski (50' Bała), Ihenacho.
Ruch: Nowak - Myszor, Bartnik, Klaczka, Balul (46' Pulkowski) - Petasz, Bonk, Błażejewski (60' Ćwielong), Foszmańczyk (72' Smarzyński) - Bizacki, Śrutwa.
Arbiter: Piotr Aleksandrowicz (Mazowieckie KS)
Widzów: 1.200
Reszta par 11 kolejki:
Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1
Górnik Polkowice - Jagiellonia Białystok 2:2
ŁKS Łódź - Zagłębie Sosnowiec 1:0
Szczakowianka Jaworzno - Widzew Łódź 2:0
Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 3:1
Radomiak Radom - Heko Czermno 0:0
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Kujawiak Włocławek 1:0
Polonia Bytom - Lechia Gdańsk