"Niebiescy" odnieśli pewne zwycięstwo w pojedynku z Duklą Bańska Bystrzyca. Podopieczni Duszana Radolsky'ego przez całe 90 minut dominowali na boisku. Świetnie zaprezentował się Pavol Balaz, który strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę. Po jednym trafieniu zaliczyli także Piotr Ćwielong i Łukasz Janoszka.
» Zobacz zdjęcia ze sparingu z Duklą
Szkoleniowiec chorzowian postanowił dać wolne kilku zawodnikom, którzy jesienią stanowili o sile drużyny. Na Słowacji nie zobaczyliśmy m.in. Wojciecha Grzyba czy Grzegorza Barana. Z powodu kontuzji nie mogli wystąpić Toni Golem i Remigiusz Jezierski. Po przebytej chorobie odpoczywał także Martin Fabusz.
Na sparingu nie pojawił się także Słowak Straka. - Gabor nie przyjechał, bo kilku piłkarzy Artmedii Petrzalka złapało kontuzje i musiał ich zastąpić na czesko-słowackim turnieju. Nadal więc nic nie jest przesądzone w jego sprawie - wyjaśnił trener Radolsky.
Pojedynek z Duklą był bardzo jednostronny. "Niebiescy" często grali lewą stroną, która bezwzględnie należała do Pavola Balaza. 23-latek już w 8. minucie meczu strzelił gola. Marcin Nowacki podał piłkę do Marcina Sobczaka, a ten zgrał ją głową do Słowaka, który popędził w kierunku bramki i mając przed sobą golkipera gospodarzy pewnym strzałem w długi róg umieścił piłkę w siatce.
W 21. minucie goście wykonywali rzut rożny. Niezbyt dobre dośrodkowanie przejęli obrońcy Dukli, jednak piłkę szybko odebrał im Nowacki i od razu podał ją do Balaza. Słowak pociągnął jeszcze parę metrów i zacentrował w pole karne. Futbolówka przeleciała nad obrońcami, odbiła się od ziemi i trafiła wprost na głowę Piotra Ćwielonga, który podwyższył wynik na 2:0.
"Pepe" szybko odwdzięczył się swojemu koledze. Kilkadziesiąt sekund później otrzymał podanie z głębi pola, przyjął piłkę na klatkę piersiową, rozejrzał się i zagrał wzdłuż linii pola karnego, gdzie czyhał już Pavol Balaz. Najlepszy zawodnik pierwszej połowy spotkania bez problemu zmieścił piłkę między słupkiem, a bramkarzem i kilkunastu kibiców z Chorzowa mogło cieszyć się z wysokiego prowadzenia swoich pupili.
W drugiej połowie na sztucznej murawie treningowego boiska Dukli pojawili się Janoszka, Feruga i Osiński. "Ecik" po raz drugi znalazł sposób na słowackich bramkarzy (wcześniej strzelił bramkę w sparingu z AS Trenczyn - przyp. red.) i w 71. minucie zdobył gola. Wcześniej znakomitym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Tomasz Brzyski, ale zmierzająca w "okienko" piłka zatrzymała się na poprzeczce.
- Był to bardzo pożyteczny sparing. Pokazaliśmy dobry poziom w tym międzynarodowym meczu. Stworzyliśmy bardzo dobre sytuacje i strzeliliśmy cztery piękne bramki. To nas cieszy, ale nie popadamy w hurraoptymizm - powiedział po spotkaniu Duszan Radolsky, który na początku przyszłego tygodnia uda się z drużyną do Turcji na drugi obóz przygotowawczy.
Dukla Bańska Bystrzyca 0:4 (0:3) Ruch Chorzów
Bramki: Balaz 8', Ćwielong 21', Balaz 24', Janoszka 74'
Składy:
Dukla: Boros (46' Zajac) - Pancik (46' Herda), Farkas (46' Betka), Debnar (60' Dasko), Kotrys - Pecovsky (46' Durica), Velicky, Kulik (46' Kluciar), Hucko (46' Sulek) - Uskovic (46' Zosak), Duris (46' Turna).
Ruch: Struski - Domżalski, Nykiel, Ninković, Brzyski (77' Nowacki) - Mikołajek (46' Osiński), Pulkowski, Nowacki (46' Feruga), Balaz (46' Janoszka) - Sobczak (74' Balaz), Ćwielong.
Sędzia: Lubomir Samotny (Bańska Bystrzyca)
Widzów: 300 (w tym kilkunastu kibiców Ruchu)
źródło: własne