Działacze niebieskich starają się jeszcze zmienić niefortunną porę rozegrania meczu z Górnikiem. 2 marca, niedziela, godzina 14.45 - śląskim kibicom pora rozpoczęcia spotkania na Stadionie Śląskim nie podobała się od momentu jej ogłoszenia. Za tą decyzją stoi Departament Logistyki Ekstraklasy SA, która zarządza rozgrywkami.
Kilka dni temu "Gazeta" informowała, że działacze niebieskich zamierzają jeszcze powalczyć o zmianę godziny rozpoczęcia spotkania - fani liczyli, że mecz odbędzie się przy sztucznych światłach, a dzięki temu wzrośnie prestiż widowiska - wczoraj zaczęli działać.
Klub zwrócił się z prośbą do Ekstraklasy SA i Canal+ (przeprowadzi bezpośrednią transmisję) o zmianę godziny na 16.
Działacze mówią, że późniejsza pora rozpoczęcia meczu mogłaby odstraszyć kibiców, którzy wybiorą się na spotkanie całymi rodzinami. Warto dodać, że Ruch przekaże 1 800 bezpłatnych wejściówek dla wychowanków domów dziecka i innych placówek zaprzyjaźnionych z klubem. Warunek jest jeden - na grupę dziesięciu dzieci musi przypadać jeden opiekun.
Z puli blisko 41 tys. biletów 5 tys. trafi do fanklubów Ruchu. W niedzielę na Cichej działacze przekażą wejściówki sympatykom, którzy rozprowadzą je potem w innych "niebieskich" miastach.
Na Śląski przyjadą też sympatycy Ruchu z Niemiec. Z redakcją "Gazety" skontaktował się wczoraj przedstawiciel Fan Clubu Deutschland Ruchu Chorzow, który zapewnił, że na pewno ich nie zabraknie.
Przypomnijmy, że w poniedziałek rusza masowa sprzedaż biletów - wejściówki można kupować na Cichej (od godz. 13.) i za pośrednictwem witryny www.kupbilet.pl
Tymczasem chorzowscy piłkarze w sobotę znowu wybierają się na Słowację. Po sparingu z Duklą Bańska Bystrzyca zostanie ustalona kadra na zgrupowanie w Turcji. Obóz zaczyna się już we wtorek.
Dodajmy, że mimo bessy na światowych giełdach debiut niebieskich na rynku New Connect nie jest zagrożony. - W poniedziałek mam spotkanie w tej sprawie. Z informacji jakie do mnie docierają wynika, że wszystko idzie zgodnie z harmonogramem. Zawirowania na giełdzie nie są żadnym problemem, ponieważ w żaden sposób nas nie dotyczą - tłumaczy Dariusz Smagorowicz, przewodniczący Rady Nadzorczej SSA Ruch.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice