- W grupie mistrzowskiej zagramy o jak najlepszy wynik. Uważam, że gdy w ostatnich spotkaniach moi piłkarze walczyli o miejsce w czołowej ósemce, to nie byli sobą. Teraz zeszło z nich już ciśnienie i grając na luzie powinni pokazać, na co ich tak naprawdę stać - mówi trener Ruchu Waldemar Fornalik.
Po sobotnim meczu z Lechią Gdańsk chorzowianie długo czekali na decyzję o tym, gdzie zagrają w rundzie finałowej Ekstraklasy. - Na pewno nie była to komfortowa sytuacja, ale liczyłem na pozytywne rozstrzygnięcie, na to że zagramy w czołowej ósemce i tak się właśnie stało. Pamiętajmy, że na boisku zdobyliśmy w tym sezonie 39 punktów, a Podbeskidzie 38 - przypomina szkoleniowiec Niebieskich.
Waldemar Fornalik jeszcze przed zakończeniem sezonu zasadniczego mówił, że gdyby liga grała po staremu, to w końcówce szansę gry otrzymałaby młodzież. Niebiescy są już pewni utrzymania, więc teraz drzwi dla młodych piłkarzy zostaną otwarte jeszcze szerzej? - Cały czas uważnie obserwuję tych chłopaków. W spotkaniu z Lechią w ekstraklasie zadebiutował Łukasz Siedlik. Jeśli ktoś następny na treningach da sygnał, że warto na niego postawić, to może będzie mógł zagrać - zapowiada trener Ruchu.
Kolejnym debiutantem może być 16-letni Przemysław Bargiel, który został dzisiaj zgłoszony do rozgrywek Ekstraklasy.
źródło: Dziennik Zachodni / Niebiescy.pl