Dariusz Wdowczyk (trener Wisły):
- Na brak emocji nie można było narzekać. Do samego końca walczyliśmy o trzy punkty. Rzut karny w 90. minucie mógł nam zabrać zwycięstwo. Zaczynając jednak od początku, myślę, że po strzelonej bramce oddaliśmy inicjatywę i gra w pierwszej połowie nie wyglądała zbyt dobrze. To Ruch dominował i przeważał. W przerwie padło kilka słów, zawodnicy dobrze zareagowali i druga połowa wyglądała lepiej. Strzeliliśmy dwie bramki i kontrolowaliśmy spotkanie. W końcówce po naszej kontrze nadzialiśmy się na taką rekontrę i strata drugiej bramki. Do końca trzeba było drżeć o wynik. Rzut karny podyktowany przez arbitra w 91. minucie mógł dopełnić czary goryczy w tym spotkaniu. Cieszy to, że Michał potrafił obronić rzut karny i możemy wywieźć z trudnego terenu trzy punkty. Takie zwycięstwa budują drużynę bardziej niż łatwe pokonanie przeciwnika. Zespół będzie silniejszy psychicznie w kolejnych spotkaniach. Były dobre momenty w naszej grze, ale były też słabsze fragmenty gry, na co na pewno zwrócimy uwagę i będziemy próbowali te elementy wyeliminować. Były tego naprawdę dzisiaj sporo, więc będzie o czym mówić na odprawie pomeczowej.
Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Co tu komentować... Wszyscy widzieli, jak ten mecz wyglądał. Trafiliśmy na inną Wisłę niż ta sprzed trzech spotkań. Było widać, że jakościowo jest to bardzo dobry zespół. My nie ustrzegliśmy się swoich błędów, natomiast w końcówce byliśmy minuty od awansu do ósemki. Tak się nie stało. Trudno coś sensownego powiedzieć po tym meczu, ale w dalszym ciągu wszystko od nas zależy. I to jest najistotniejsze.
Mam sporo pretensji i nie chcę mówić, czy tylko o trzecią bramkę. Popełniliśmy sporo błędów, ale zmusiła nas też do nich Wisła.
Wkrótce zapis całej konferencji.
źródło: Niebiescy.pl