Wczoraj wczesnym rankiem piłkarze Ruchu wyjechali z Chorzowa na zgrupowanie do Wisły. W autobusie jadącym w Beskidy znalazło się 24 zawodników, w tym wciąż nie mający podpisanej umowy Tomasz Brzyski. Na obóz tradycyjnie zorganizowany w ośrodku "Kleopatra" nie pojechali gracze Ruchu wystawieni przez klub na listę transferową, a więc Grażvydas Mikulenas, Tomasz Sokołowski, Marcin Klaczka i Brazylijczyk Lilo. Z obecnej kadry w Wiśle brakuje natomiast Martina Fabusza. Słowak do końca tygodnia przebywać będzie w swojej ojczyźnie w szpitalu z powodu infekcji i do drużyny dołączy dopiero w poniedziałek. W Chorzowie został natomiast Łukasz Janoszka leczący uraz mięśnia dwugłowego.
- Młody "Ecik" ma dojechać do nas w środę i zajmie w Wiśle miejscu Macieja Sadloka powołanego na zgrupowanie reprezentacji Polski do lat 19. Być może w trakcie obozu dołączy do nas Gabor Straka. Rozmowy na temat wypożyczenia pomocnika bratysławskiej Artmedii Petrżalka wciąż bowiem trwają - powiedział kierownik drużyny Ruchu Jarosław Barteczko.
"Niebieskich" czeka w Beskidach ciężka harówka, bowiem trener Duszan Radolsky już wczoraj zaordynował swoim podopiecznym trzy treningi. Przed południem zawodnicy biegali po górach. Po obiedzie mieli zajęcia na boisku Startu, a wieczorem ćwiczyli w siłowni. Taki sam plan obowiązuje na pozostałe dni zgrupowania. "Niebiescy" przebywać będą w Wiśle do 19 stycznia, a obóz zakończy zaplanowana na sobotnie przedpołudnie wewnętrzna gierka, po której zespół wróci do Chorzowa.
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
fot. Marcin Miler