Bogusław Pietrzak wrócił po sześciu latach na Cichą. 50-letni szkoleniowiec zastąpił na stanowisku koordynatora grup młodzieżowych Grzegorza Kapicę, który został niedawno pierwszym trenerem trzecioligowej Polonii Słubice. Pietrzak pracował już w Chorzowie. Siedem lat temu rozpoczynał samodzielną pracę z pierwszym zespołem "Niebieskich". Pierwszy sezon pracy zakończył na dobrym, szóstym miejscu. W następnym liga była dzielona na dwie części, chorzowianie awansowali do grupy mistrzowskiej, lecz stanowili jedynie tło w rywalizacji z najlepszymi. Pietrzak nie doczekał końca sezonu. Ostatnio był szkoleniowcem Piasta Gliwice, z którego został zwolniony na początku lipca 2007 roku.
Zmiany na plus
Mimo pracy w innych miastach, z Ruchem długo był związany z powodu... zaległości finansowanych, które wypracowały stare władze z prezesem Krystianem Rogalą na czele. - Obecnie Ruch jest sportową spółką akcyjną, a to sprawia, że wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Już nie ma mowy o grzeszkach typu opóźnienia w płatnościach. Klub zmienił się na duży plus - ocenia Bogusław Pietrzak. I choć Ruch zmienił się na przestrzeni ostatnich lat, to znaleźli się jeszcze pracownicy, którzy poznali byłego trenera.
Pochodzący z Łodzi szkoleniowiec przez wiele lat odpowiadał za drużyny juniorskie. Potem na ligowe boiska wprowadził takich nastoletnich piłkarz, jak Rafał Grzelak, Łukasz Madej, Przemysław Kaźmierczak, czy Radosław Matusiak.
Poławiacz talentów
Dlatego powrót do zadań młodzieżowych Bogusław Pietrzak traktuje jako powrót do fachu trenerskiego. - Była okazja, aby uciąć krótką pogawędkę z Duszanem Radolskim, lecz ściślej będę współpracował z trenerami grup młodzieżowych. Musimy stworzyć jeden wzorzec szkolenia młodych chłopaków - tłumaczy Pietrzak.
Do zadań Pietrzaka będzie również należało wyszukiwanie utalentowanych zawodników. Już podjęto zabiegi mające na celu ściągniecie kilku młodych graczy z małych śląskich klubów. - Nie ograniczam się do terenu Śląska. Zamierzam zagłębiać się również w Polskę - oznajmił.
Pietrzak w Ruchu i Piaście Gliwice zasłynął tym, że masowo ściągał piłkarzy z okolic Łodzi. - Mnie zależy, aby do pierwszego składu przebijali się wychowankowie. Kibicuję takim chłopakom jak Michał Brzozowski, czy Bartek Babiarz - nie kryje z kolei Wojciech Grzyb.
źródło: Sport