Giełdowy debiut pierwszego polskiego klubu coraz bliżej. Prezesa giełdy cieszy, że Ruch zdecydował się dołączyć do drużyny giełdowych spółek.- Debiut Ruchu Chorzów jest bardzo dobrym wydarzeniem dla New Connect. Przyczyni się do jego popularyzacji. Dlatego popieram ten pomysł. Chciałbym, by na giełdzie pojawiło się więcej spółek sportowych, bo sport to biznes, który będzie bardzo szybko rósł - mówi Ludwik Sobolewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych (GPW).
Spółka z Chorzowa chce uzyskać z giełdy 5 mln zł. Przeznaczy je na rozbudowę sieci sklepów z pamiątkami, poprawę oprawy meczów, a może i transfery. Celem jest spopularyzowanie klubu jako marki, bo to pozwoli na czerpanie zysków. Do planów, o których "PB" poinformował jako pierwszy, analitycy podeszli sceptycznie.
- Dla Ruchu debiut oznacza rozgłos i poprawę wizerunku, a przez to zwiększy się wartość marki. Zyska też prestiż, co nie jest bez znaczenia dla piłkarzy, którzy wolą grać w takich klubach. Na pewno Ruchowi łatwiej będzie przyciągnąć reklamodawców, bo klub notowany na giełdzie jest dużo bardziej medialny. A to może oznaczać wyższe przychody - mówi Ludwik Sobolewski.
Prezes przyznaje, że inwestycja w akcje Ruchu Chorzów wiąże się z dużym ryzykiem. - Taka jest specyfika rynku New Connect. Nie można wykluczyć, że spółka przyciągnie nową grupę inwestorów - kibiców, którzy kupią akcje bardziej z pobudek sentymentalnych niż finansowych. Ale kibice potrafią wydawać mnóstwo pieniędzy z miłości do klubu, nie zawsze w pełni racjonalnie - mówi Ludwik Sobolewski.
źródło: Puls Biznesu