Będziemy konsekwentnie odbudowywać dawną potęgę Ruchu - mówi dla wnp.pl Dariusz Smagorowicz, przewodniczący rady nadzorczej Ruchu Chorzów, wiceprezes firmy Pronox Technology.
Ruch Chorzów ma zadebiutować w lutym na giełdzie, klub wybiera się bowiem na New Connect. Do czego Ruchowi potrzebna ta giełda?
Dariusz Smagorowicz: - Chodzi przede wszystkim o wzmocnienie marki Ruch Chorzów. Robimy to konsekwentnie, krok po kroku. Chcemy pokazać, że jesteśmy uczciwym, transparentnym klubem.
Powiedzmy sobie szczerze: lata świetności Ruch ma za sobą. Obecnie to klub prowincjonalny o zasięgu lokalnym. Jak czytam te porównania z Realem Madryt w niektórych gazetach, to brzuch mnie boli ze śmiechu. Klub chce między innymi zarabiać na sprzedaży gadżetów. Ale rynek jest płytki - to Chorzów oraz niektóre miejscowości Górnego Śląska. Przecież w Krakowie czy Warszawie nikt koszulek Ruchu nie kupi.
- Nasze działania są długofalowe, nie chodzi o osiągnięcie jakichś krótkoterminowych celów. Mamy strategię na najbliższe kilka lat, a nie na parę miesięcy, czy na jeden rok. Górny Śląsk to ogromny rynek, to region zamieszkany przez kilka milionów osób. Jest tu duże pole do działania.
Wiemy, do czego zmierzamy i co chcemy osiągnąć. Zależy nam na odbudowaniu dawnej świetności. Będziemy konsekwentnie odbudowywać dawną potęgę Ruchu. Drugiego marca na Stadionie Śląskim w Chorzowie dojdzie do meczu derbowego między Ruchem i Górnikiem Zabrze, na którym ma być 30 tysięcy ludzi.
Na taki mecz i tak przyszłoby wielu kibiców. To akurat żadna zasługa władz Ruchu. W Łodzi, czy Krakowie na derby przyszłoby jeszcze więcej fanów, tylko nie ma tam odpowiednich stadionów.
- Ano właśnie, trzeba wykorzystywać atuty, które mamy na Górnym Śląsku. Takim atutem jest Stadion Śląski, który może pomieścić wielu widzów. Dzięki temu derby Ruch-Górnik będą tymi, na których zasiądzie największa liczba widzów w kraju.
Co z pozyskaniem nowych sponsorów?
- Obecnie pracujemy nad pozyskaniem znaczącego sponsora. Takiego, którego logo widniałoby na koszulkach piłkarzy Ruchu. Liczymy, że w tym roku sprawa zostanie sfinalizowana.
O jaką firmę chodzi?
- Na tym etapie nie mogę nic więcej powiedzieć. Ruch jest dobrą, znaną marką. Z badań przeprowadzonych pod koniec 2007 roku wynika, że wśród polskich klubów najbardziej znanymi są Legia, Lech, Wisła i właśnie Ruch.
Czy firma Reporter będzie chciała się wycofać ze sponsorowania Ruchu?
- To pytanie do firmy Reporter, nie do mnie. Nic mi o tym nie wiadomo, by chciała się ona wycofać ze sponsorowania klubu. Obecnie firmy dostrzegają, że piłka nożna to znakomity nośnik reklamowy. Pracując w Pronoksie współpracuję z Microsoftem.
Widzę, że jesteśmy bardzo często porównywani do Hiszpanii. Myślę, że z przemysłem dostarczania emocji - a takim jest właśnie piłkarski biznes - będzie u nas podobnie, jak w Hiszpanii. A jeśli chodzi o debiut giełdowy, to wiadomo - zawsze pionier ma premię za to, że jest pierwszym. To pionierów pamięta się po latach, a nie tych, którzy byli kolejni.
źródło: wnp.pl