Dokładnie 29 lat temu, w Warszawie na świat przyszedł jeden z podstawowych pomocników chorzowskiego Ruchu. - Gdy miałem 8 lat, mój tata zaprowadził mnie na pierwszy trening w życiu. Grałem w drużynie z chłopakami starszymi ode mnie od 2 lata, gdyż występował tam mój brat Marcin – opowiada Michał Pulkowski, który jest dzisiejszym solenizantem.
Zanim popularny "Pulo" trafił do Ruchu, występował w III-ligowym Zniczu Pruszków. W pamiętnych barażach o II ligę z chorzowianami był jedną z czołowych postaci w swojej drużynie i tak właśnie został wypatrzony przez działaczy "Niebieskich". - Zostałem szybko zauważony, gdyż Ruch zgłosił się do mnie od razu po meczu. Miałem prócz tego propozycje z dwóch innych klubów drugoligowych, ale nie były one tak konkretne jak oferta Ruchu. Nie wiedziałem, więc czy coś z tego będzie. Chorzowianie złożyli zaś bardzo konkretną propozycję i od razu zaznaczyli, że chcą abym dla nich grał – wspomina "Pulo".
Grający na pozycji środkowego pomocnika zawodnik szybko wdarł się do wyjściowej "jedenastki" klubu z ulicy Cichej 6. "Pulo" niezwykle mocno zżył się z kibicami Ruchu, co niejednokrotne pokazywał podczas wspólnej radości razem z fanami tuż po spotkaniach. Po wyjazdowym spotkaniu do Bielska-Białej otrzymał od prowadzące doping megafon, przez który zaintonował jedną z pieśni. Zawodnik ten jest typem "walczaka", który nigdy nie odpuszcza przeciwnikowi. A takich zawodników chorzowscy kibice cenią najbardziej.
Z Ruchem Michał Pulkowski związany jest kontraktem do końca przyszłego sezonu, czyli do czerwca 2009 roku.
Z okazji Twojego osobistego święta pragniemy złożyć Ci najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności w życiu zawodowym jak i osobistym a także pewnego miejsca w podstawowym składzie Ruchu.
Redakcja Niebiescy.pl
fot. T. Wantuła