Od ogromnej radości do łez i znów do szczęścia – tak można by najkrócej podsumować mijające 365 dni. Nie brakowało nam chwil szczęśliwych, przeżyliśmy także chwile załamania i ogromnego smutku. Jednakże w ogólnym rozrachunku można znaleźć o wiele więcej momentów radosnych aniżeli tych przykrych. Pragniemy przedstawić wam to, co przeżyliśmy w ostatnim roku, miesiąc po miesiącu.
Styczeń
Pierwszy miesiąc 2007 roku przyniósł tragiczną informację ze Stanów Zjednoczonych. W wypadku samochodowym w Chicago zginął 22-letni wychowanek Ruchu, Kamil Loch.
Po udanej rundzie jesiennej Ruchu, w Chorzowie i okolicznych FC widać było ogromny głód piłki. Pierwszy sparing "Niebiescy" rozegrali z łódzkim Widzewem. Pojawiło się na nim aż 2.000 widzów! Taka frekwencja zmusiła włodarzy obiektu ze sztuczną murawą przy Stadionie Śląskim do wprowadzenia biletów na mecze sparingowe Ruchu, co jest nie małym ewenementem. Liczba widzów została ograniczona do 400 osób a wejściówka kosztowała 2 złote. Ruch Chorzów jest wyjątkowy, to nie ulega żadnej wątpliwości…
Luty
Ten miesiąc rozpoczął się ogromną sensacją – Hydrobudowa Bydgoszcz wycofała się z rozgrywek II ligi! Decyzja władz bydgoskiego klubu była równoznaczna z tym, iż coraz szerzej otwierały się przed chorzowianami bramy Orange Ekstraklasy.
W kadrze Ruchu przybyło kilku zawodników, wśród których znaleźli się m.in. Ariel Jakubowski, Remigiusz Jezierski, Krzysztof Nykiel oraz Robert Mioduszewski.
"Nie umiera Ten, kto żyje w sercach bliskich" - pod tym hasłem rozegrano IX Halowy Turniej Piłki Nożnej im. Remigiusza Thiem, zamordowanego przez pseudokibiców Górnika Zabrze kibica Ruchu z Radlina. Zwycięzcą okazała się drużyna kibiców "Niebieskich" z Kęt.
Marzec
W przepełnionej hali chorzowskiego MORiS-u odbyła się tradycyjna prezentacja drużyny chorzowskiego Ruchu przed rundą wiosenną. Po raz kolejny widać było ogromne zainteresowanie kibiców, którzy liczyli na upragniony od lat awans.
I nadszedł w końcu ten dzień, który notabene można by nazwać "miłym złego początkiem", przynajmniej w marcu. Ruch pokonał Górnika Polkowice 1:0 po bramce Remigiusza Jezierskiego… a kolejne 3 spotkania przegrał! Najpierw "Niebiescy" ulegli na własnym boisku Dyskobolii w Pucharze Polski 0:1, natomiast w lidze chorzowianie przegrali z Polonią Warszawa 0:2 u siebie, oraz na wyjeździe z Odrą Opole 1:0. Meczem "ostatniej szansy" było dla Ruchu spotkanie na własnym boisku z Polonią Bytom. W obecności ponad 9.000 widzów "Niebiescy" pokonali bytomian 1:0 i wszyscy, na czele z Gerardem Cieślikiem i Mariuszem Klimkiem głęboko odetchnęli z ulgą. Warto dodać, iż setny mecz w niebieskiej koszulce rozegrał tego dnia Piotr Ćwielong. Niestety – żeby nie było zbyt miło – za kapitalną oprawę spotkania klub został… ukarany! Karą miało być ograniczenie liczby widzów na jednym z ligowych spotkań.
Kwiecień
Zakończyła się przygoda Ruchu z Pucharem Polski – w rewanżowym spotkaniu chorzowianie ulegli późniejszemu triumfatorowi tych rozgrywek, czyli Dyskobolii 3:1. W lidze też nie wiodło się tak jak powinno. W Wielką Sobotę "Niebiescy" ulegli we Wrocławiu tamtejszemu Śląskowi 1:0. Budziło to nie małe obawy przed kolejnym spotkaniem, w którym Ruch miał się zmierzyć z Zagłębiem Sosnowiec.
Sosnowiczanie pomimo buńczucznych zapowiedzi, iż chcą wywieźć z Chorzowa 3 punkty po ostatnim gwizdku sędziego cieszyli się jak dzieci z remisu 0:0. Ruch był zdecydowanie lepszy, jednak na drodze do zwycięstwa stanął bramkarz gości Boris Pesković.
Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo wiosną Ruch odniósł dopiero w 24. kolejce pokonując KSZO Ostrowiec Św. 2:1. Mało tego – potknęli się rywale w walce o awans i Ruch powiększył swoją przewagę nad resztą! Gdy każdy myślał, iż teraz może być już tylko lepiej, nadeszło bezbarwne, zakończone remisem 0:0 spotkanie z Piastem Gliwice. "Kaj ta drużyna, z jesieni kaj ta drużyna?!" – śpiewali po meczu dosadnie wyrażając swoje niezadowolenie kibice Ruchu. Kwiecień zakończył się wyjazdowym zwycięstwem nad Miedzią Legnica 3:1. W spotkaniu tym miał miejsce historyczny akcent – Remigiusz Jezierski strzelił 3.000 gola w historii występów Ruchu w rozgrywkach ligowych.
Maj
Ruch nareszcie zaczął wygrywać i powiększać przewagę nad resztą stawki! Tym razem w pokonanym polu chorzowianie pozostawili ŁKS Łomżę oraz Kmitę Zabierzów. Szczególnie w drugim z tych spotkań Ruch pokazał, iż w pełni zasługuje na awans. Chyba nie było już nikogo kto wątpił w to, iż w przyszłym sezonie "Niebiescy" grać będą w Orange Ekstraklasie! Awans został jednak na kilka dni odroczony – Ruch poległ 1:0 w Białymstoku z tamtejszą Jagiellonią.
W międzyczasie, tj. 17.05.2007 miała miejsce smutna, 10 już rocznica śmierci "Remika". Pamiętamy!
23.05.2007 – ta data na długo pozostanie w pamięci fanów Ruchu Chorzów, który tego dnia remisując na wyjeździe 0:0 ze Stalą Stalowa Wola zapewnił sobie awans do Orange Ekstraklasy!!!
Były niebiesko-białe kwiaty dla piłkarzy, było zwycięstwo, nawet włosy piłkarzy miały tego dnia nasze klubowe barwy! W przedostatnim spotkaniu sezonu na własnym stadionie Ruch pokonał Unię Janikowo 3:1. Po spotkaniu nie było końca radości piłkarzy i kibiców, którzy wspólnie świętowali awans do I ligi. To był jednak dopiero malutki przedsmak tego, co miało czekać nas wszystkich 9 czerwca…
Czerwiec
Na ostatni wyjazdowy mecz w II lidze udaliśmy się do Gdańska, gdzie Ruch miał rozegrać spotkanie tamtejszą Lechią. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 a kibiców Ruchu wraz ze swymi zgodami było tego dnia w Gdańsku aż 1.800! Tuż po meczu kibice Lechii sprowokowali awanturę, za którą ukarani zostali kibice oraz klub z… Chorzowa! Ruch musiał zapłacić 50.000 kary, a najwierniejsi fani otrzymali zakaz wyjazdowy na 4 spotkania!
Nadszedł w końcu upragniony przez wszystkich, ostatni mecz Ruchu Chorzów na zapleczu Orange Ekstraklasy! 9 czerwiec 2007 roku – takich tłumów na Cichej nie było już baaardzo długo. Ponad 15.000 kibiców przybyło na Cichą 6 by fetować powrót Ruchu do piłkarskiej elity! Fani "Niebieskich" przybyli na to spotkanie ze wszystkich zakątków Świata. USA, Kanada, Irlandia, Anglia, Niemcy – to tylko niektóre państwa, w jakich przebywają kibice Ruchu. "Niebiescy" pokonali Podbeskidzie 4:0 i pokazali wszystkim kto jest najlepszy w II lidze. Kilka minut po meczu kibice weszli na murawę, by razem z piłkarzami, którzy po kolei wychodzili na scenę świętować awans. Śpiewów i radości nie było końca.
Niespełna tydzień po zakończeniu rozgrywek, swój kontrakt z Ruchem "za porozumieniem stron" rozwiązał trener Ruchu, Marek Wleciałowski. Na jego miejsce do Ruchu sprowadzono Duszana Radolsky’ego. Nie był to jednak koniec pożegnań - z końcem miesiąca do Wisły Kraków odszedł Piotr Ćwielong.
Lipiec
Podczas gdy chorzowianie pod wodzą nowego trenera przygotowywali się do nowego sezonu, do Chorzowa nadchodziły niepokojące wieści o nieprzyznaniu licencji w pierwszym podejściu. Jak wyjaśniono – Ruch nie otrzymał licencji ze względu na niejasne sprawy finansowe związane z restrukturyzacją długów klubu. Działacze zapewniali wszystkich, iż wniosek licencyjny został ponownie sprawdzony i uzupełniony. Podczas gdy wszyscy ze spokojem czekali na decyzję Komisji Odwoławczej PZPN-u, w całej Polsce gruchnęła wiadomość, iż Ruch Chorzów nie otrzymał licencji na grę w I lidze! Decyzja Komisji Odwoławczej ds. Licencji miała być ostateczna.
Nikt się jednak nie poddał! Działacze oraz kibice na czele z wieloma znanymi osobami walczyli o Ruch! Kazimierz Kutz, Wojciech Kilar, Jan Miodek, Wojciech Kuczok oraz wielu, wielu innych ludzi nawoływało PZPN do zmiany decyzji w sprawie licencji dla "Niebieskich". I udało się! W poniedziałek, 23 lipca Ruch Chorzów otrzymał licencję na grę w I lidze! Każdemu, kto ma w sobie niebieską krew spadł ogromny kamień z serca.
Piłkarze natomiast kapitalnie rozpoczęli swoją przygodę z Orange Ekstraklasą – w inauguracyjnym spotkaniu Ruch pokonał na wyjeździe Dyskobolię 4:1! Debiutanckie trafienia w polskiej lidze zaliczyli Fabusz i Balaz, do siaki trafili także Jezierski i Grzyb.
Niestety – żeby nie było zbyt niebiesko – podwyżce uległy ceny biletów, co spotkało się z falą protestów wśród kibiców Ruchu.
Sierpień
Kolejne spotkanie w lidze, tym razem w Krakowie z tamtejszą Cracovią "Niebiescy" przegrali 1:0. W tym spotkaniu zapoczątkowana została seria krzywdzących Ruch błędów popełnianych przez arbitrów. Ruch stracił gola po rzucie wolnym z 17 metrów. Trudno się jednak było doszukiwać faulu w zagraniu Grzegorza Barana... W spotkaniu tym chorzowianie stracili ponadto Jezierskiego i Balaza, którzy odnieśli kontuzje. Wielkimi krokami zbliżała się "Święta Wojna" pomiędzy Ruchem a Zagłębiem Sosnowiec. Przedtem jednak kibice doszli do porozumienia z klubem w sprawie cen biletów.
"Niebiescy" nie potrafili pokonać Zagłębia od 1992 roku. Tym razem jednak się udało! W rozegranym w strugach deszczu spotkaniu, Ruch pokonał goroli z Sosnowca 1:0 po golu Sokołowskiego!
Wielu czekało na ten mecz od dawna. Nawet gdyby nie wyjazdowy zakaz za wydarzenia w Gdańsku to i tak byśmy się tam nie udali. Z wiadomych powodów.
Górnik Zabrze kontra Ruch Chorzów, czyli "Wielkie Derby Górnego Śląska"! By obejrzeć to spotkanie, kibice Ruchu wybrali się w około 3.000 osób pod telebim, który został ustawiony na bocznym boisku przy Cichej. "Niebiescy" przegrali z Górnikiem 1:0 po bramce Hajty z niesłusznie podyktowanego przez sędziego Gawrona rzutu karnego. Za rzekomy faul ukarany czerwoną kartką został ponadto bramkarz Ruchu, Robert Mioduszewski.
Dzień po spotkaniu miała miejsce kolejna smutna, 5 już rocznica śmierci Rajmunda Dryndy, kibica Ruchu z Rudy Śląskiej, który został zamordowany przez pseudokibiców Górnika.
W kolejnym spotkaniu Ruch miał podejmować kielecką Koronę na własnym stadionie przy ograniczonej liczbie widzów. Było to spowodowane… mającymi kilka miesięcy wcześniej wydarzeniami podczas meczu z Polonią Bytom. Brawa za refleks panowie z PZPN-u! Ruch przegrał to spotkanie 1:2, tracąc druga bramkę po kolejnym bardzo wątpliwym rzucie karnym. Honorowego gola zdobył Mikulenas. Kilka dni przed tym spotkaniem złagodzono karę w postaci zakazu wyjazdowego i kibice Ruchu mogli już bez przeszkód oglądać spotkanie z Widzewem przy Alei Piłsudskiego. Z końcem września Ruch awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski bez potrzeby rozegrania meczu - rywalem "Niebieskich" miała być nieistniejąca już bydgoska Hydrobudowa.
Wrzesień
Prawie 8.000 kibiców Widzewa i około 2.000 fanatyków Ruchu, którzy udali się na wyjazdowe spotkanie do Łodzi oglądało niezwykle pasjonujące spotkanie, w którym "Władcy Miasta Włókniarzy" prowadzili już 2:0 a pomimo to dali sobie wyrwać zwycięstwo. Po spotkaniu, które zakończyło się wynikiem 2:2, piłkarze obydwu drużyn zgodnie podkreślali, iż kibice zarówno Widzewa jak i Ruchu stworzyli tego dnia niezapomniane widowisko na trybunach. Dzień później z futbolem pożegnała się legenda m.in. Ruchu i Widzewa – Dariusz Gęsior
Na kolejne ligowe spotkanie do Chorzowa przyjechał aktualny mistrz Polski – Zagłębie Lubin. Kibice znów zobaczyli 4 gole, znów padł wynik 2:2. Jednak to Ruch po tym spotkaniu mógł czuć ogromny niedosyt! W tym meczu miała miejsce kolejna, niezwykle stronnicza decyzja sędziego - w polu karnym ewidentnie przytrzymywany był Fabusz. Widział to każdy, prócz, o ironio, zatrzymanego niedawno w związku z aferą korupcyjną sędziego Marka M.
Rozpoczęły się rozgrywki o Puchar Ekstraklasy. Debiutujący w nich Ruch już na samym początku sprawił niemałą sensację, za jaką można uznać remis 0:0 na wyjeździe z Legią Warszawa. Po tym spotkaniu "Niebiescy" udali się do Poznania na mecz… o którym lepiej byłoby nie wspominać. W obecności 1.200 swoich fanów, chorzowianie ulegli "Kolejorzowi" aż 6:2! Po tym spotkaniu chyba coś "pękło", ponieważ w lidze Ruchowi szło coraz to gorzej.
Przed prestiżowym spotkaniem z Wisłą Kraków, "Niebiescy" rozegrali mecz Pucharu Polski z Górnikiem Łęczna, który wygrali 2:0. W dniu spotkania z "Białą Gwiazdą" minął dokładnie rok od zwycięstwa 2:0 nad liderem II ligi z Bydgoszczy. Kibice, którzy liczyli na to, iż historia zatoczy koło mieli tego dnia niemiłe zderzenie z otaczającą ich rzeczywistością. Ruch w obecności około 12.000 widzów uległ krakowianom aż 0:3, co nie było przyjemnością dla nikogo, prócz rzecz jasna fanów Wisły, których było w Chorzowie tego dnia około 800. Warto dodać, iż na trybunach miały miejsce tego dnia kapitalne oprawy przygotowane przez chorzowskich ultrasów.
Październik
1.000 kibiców Ruchu obejrzało kolejną wyjazdową porażkę swojego klubu. Tym razem miała ona miejsce przy ulicy Bogumińskiej, czyli na stadionie Odry Wodzisław Śląski, która wbiła chorzowianom 2 gole. Ruch zwyciężał tylko w pucharach – tym razem w pokonanym polu "Niebiescy" pozostawili Dyskobolię, wygrywając 2:0.
W kolejnej, 11 już kolejce Orange Ekstraklasy do Chorzowa przyjechał wicemistrz Polski – GKS Bełchatów. Spotkanie to zakończyło się remisem 1:1, a swoją pierwszą bramkę na Cichej ku uciesze swojej i kibiców zdobył Wojciech Grzyb. Ruch powinien jednak ten mecz spokojnie wygrać. Sytuacja w tabeli stawała się coraz bardziej nieciekawa. Dzień później na Cichej swój mecz zakończony tym samym wynikiem rozegrały Polonia Bytom i łódzki Widzew.
Pomimo niekorzystnych wyników w ostatnich spotkaniach, Mariusz Klimek zapowiedział, iż trener Radolsky ma u niego pełne zaufanie. "Zmienię zawodników, nie trenera" – miał powiedzieć główny udziałowiec Ruchu. Chorzowianie w Pucharze Ekstraklasy kroczyli od zwycięstwa do zwycięstwa – tym razem pokonali na wyjeździe ŁKS Łódź 3:1 co dobrze wróżyło przed starciem obu tych ekip w lidze na Cichej.
Ten mecz Ruch musiał wygrać… i wygrał! W "Derbach Śląska" "Niebiescy" pokonali Polonię Bytom 2:0 i zdobyli niezwykle cenne 3 punkty. Po raz kolejny grupa Nucleo Ultra zaprezentowała niezwykle imponującą oprawę na całej popularnej "prostej". Przed niezwykle prestiżowym wyjazdowym meczem z Legią, Ruch pokonał łódzkiego Widzewa w Pucharze Polski 1:0 po golu Fabusza.
Listopad
O meczu w Warszawie, a raczej o błędach, po których Ruch tracił gole trzeba było jak najszybciej zapomnieć. "Niebiescy" ulegli stołecznej Legii 2:0 po dwóch bramkach, które padły po tragicznych pomyłkach w defensywie.
Coraz mocniej wykupieniem Przemysława Łudzińskiego interesował się wrocławski Śląsk, do którego "Łudi" został wypożyczony. Tymczasem Ruch czekały dwa spotkania na własnym boisku z ŁKS-em Łódź – pierwsze w lidze, kolejne zaś w Pucharze Ekstraklasy.
Najpierw "Niebiescy" nie potrafili wygrać z walczącym przez całą II połowę w osłabieniu rywalem i mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym, natomiast 10 dni później pomimo prowadzenia 2:0, które zapewniłoby Ruchowi awans do dalszej fazy gier, chorzowianie zremisowali z ŁKS-em 2:2. Murawa na Cichej nie nadawała się już do niczego, a tym bardziej do gry w piłkę.
Począwszy od zremisowanego 1:1 wyjazdowego spotkania z Jagiellonią w Białymstoku, Ruch rozegrał – licząc także te spotkanie – 3 mecze w przeciągu tygodnia. Po raz pierwszy w historii Ruch poległ w Pucharze Ekstraklasy – pogromcą okazała się Legia, która wygrała w Chorzowie po wątpliwym rzucie karnym 1:0.
Pod przymusem "Niebiescy" musieli przenieść się na Stadion Śląski, aby rozegrać tam swoje dwa ostatnie spotkania ligowe w 2007 roku. Jako pierwsza na chorzowski obiekt zawitała Dyskobolia, która "rzutem na taśmę" wyrwała Ruchowi punkt, wygrywając 2:1.
Grudzień
2 grudnia zmarł Józef Gomoluch, który zdobył mistrzostwo Polski z Ruchem w 1968 roku. Rozegrał w niebieskiej koszulce ponad 200 spotkań.
Zakończyła się przygoda "Niebieskich" z rozgrywkami o Puchar Ekstraklasy. Ruch poległ w Grodzisku z Dyskobolią 2:0 i to grodziszczanie obok Legii awansowali z naszej grupy do kolejnej rundy.
Coraz głośniejsze były transferowe pogłoski. Ruch mieli wzmocnić m.in. Bandrowski, Feruga i Kanik. Do końca roku pozostał już tylko jeden mecz – z Cracovią. Zwycięstwo miało "Niebieskim" zapewnić w miarę spokojną zimę.
Tak też się stało - chorzowianie pokonali Cracovię na Stadionie Śląskim 2:0. Swoją siódmą bramkę w obecnych rozgrywkach zdobył Wojciech Grzyb. Działacze zapowiedzieli, iż do końca 2007 nie pozyskają żadnego nowego piłkarza. Prowadzone będą tylko rozmowy oraz ewentualnie ustalane warunki przejścia do Ruchu. Najbliżej klubu znajdują się obecnie Bandrowski, Feruga oraz Nowacki.
W międzyczasie z inicjatywy Wojciecha Grzyba zorganizowany został po raz drugi halowy turniej "Piłkarze dzieciom”.
Z okazji nowego już, 2008 roku, życzymy Wam, aby nadchodzące 366 dni było wiele lepszych od minionych 365 i abyśmy wspólnie z Ruchem przeżyli jak najwięcej wspaniałych chwil.
Redakcja Niebiescy.pl
źródło: własne