Wiesz co? Z tobą to się nawet wódkę fajnie pije - to jeden z nietypowych komplementów, jakie dane było usłyszeć Katarzynie Sobstyl, prezes Ruchu Chorzów SSA. Na czele czternastokrotnego mistrza Polski stoi kobieta, która z gracją i upodobaniem wymyka się stereotypom - pisze "Magazyn Futbol".
Co można zrobić z prezesem Ruchu Chorzów po wejściu do jego gabinetu? Można go dotknąć, wziąć na kolana, pogłaskać i przytulić, a nawet pocałować i zrobić z nim sobie zdjęcie. "Mało mówi, nie krzyczy, nie wydaje poleceń" - tak 34-letnia Katarzyna Sobstyl opowiada o wielkim pomarańczowym miśku, który zajmuje najważniejszy fotel w jej pokoju. Dlatego nazywa go prezesem. Dostała go od dzieci ze stowarzyszenia "Wyspa" na zakończenie poprzedniego sezonu.
Ona sama z pluszową maskotką wiele wspólnego nie ma. - Herszt w spódnicy - tak mnie odbierają ludzie po pierwszym spotkaniu - przyznaje otwarcie. - Jaka jestem naprawdę? Uparta, konkretna do bólu, konsekwentna w dążeniu do celu. Nabyłam też szybkość i łatwość podejmowania decyzji. Dla mnie rzeczy niemożliwe są możliwe, a nierealne - realne. Uwielbiam wyzwania i wszystko to, po co trzeba sięgnąć. Jedni mnie za to kochają, inni nienawidzą.
Urodziła się 13 w piątek, ale przesądna nie jest. Czyta dużo poważnej prasy, a przed snem bierze do łóżka babskie gazety, bo się je świetnie ogląda. Twierdzi, że jest odporna na stres i ma w sobie coś, co nazywa elastycznością doby. Jeśli ktoś twierdzi, że nie da rady załatwić czegoś w ciągu jednego dnia, ona robi to w ciągu kilku... godzin.
Czas to w jej życiu luksus. - Budzę się rano, idę do kuchni i wstawiam wodę - wyjaśnia. - Ale nie na kawę. Rozpuszczam w niej magnez, potem połykam żeńszeń i witaminę A+E. A później już tylko bieg przez płotki - czyli gonitwa do wieczora. Nie ma mowy, żeby siedzieć i patrzeć w sufit. Działam impulsywnie, więc nie planuję długofalowo. Zapisuję wszystko na kartce w formie haseł-kluczy. Zakupy? Wpadam do sklepu tuż przed zamknięciem i pytam, czy w drodze wyjątku jeszcze mnie obsłużą.
Więcej w styczniowym wydaniu "Magazynu Futbol" (w nim także wielki konkurs z nagrodami!)