Mariusz Klimek sprzedał część akcji, a być może nawet oddał stery władzy Ruchem! - taka plotka dotarła aż do stolicy, ale jej dramatyzm okazał się przesadzony. Rzutki biznesmen, który przed trzema laty był architektem powołania Sportowej Spółki Akcyjnej i wykupił w niej większościowy pakiet akcji, pozostał najważniejszą osobą na Cichej.
- Istotnie, odstąpiłem część swoich akcji. - Chcę jednak zaznaczyć, że inny akcjonariusz spółki, Dariusz Smagorowicz nabył ode mnie jedynie ich nieznaczną część. Nadal posiadam pakiet większościowy, a mój partner chciał po prostu zwiększyć swoje środki. Cieszę się, że mam obok siebie ludzi, którzy chcą dać, a nie brać - tłumaczy Klimek.
Jeden z właścicieli firmy odzieżowej, która jest największym sponsorem klubu, nie zamierza się wycofywać z działalności w Ruchu. Na potwierdzenie nabył niemal w całości niedawno wyemitowany pakiet nowych akcji, a więc jeszcze bardziej wzmocnił swoją siłę. Zamknął tym samym usta zwolennikom teorii spiskowych, którzy w kuluarach twierdzili, że Klimek i jego firma odzieżowa przeżywają ostatnio małą zapaść. Co ciekawe, jednym z powodów miał być fakt, iż "Reporter" kibicom w kraju tak mocno kojarzy się z Ruchem, że niektórzy z nich postanowili omijać szerokim łukiem salony odzieżowe z tym szyldem. Czy aby na pewno?
- Nie odczuliśmy na swojej skórze jakiś niepokojących sygnałów - zapewnia Marek Szostak, odpowiedzialny za wizerunek marki "Reporter". - Prywatnie uważam, że inwestowanie w sport, to świetny pomysł. Relacje między kibicami są co prawda różne, ale nie otrzymaliśmy dotąd nawet jednego niemiłego maila od kibica-sympatykiem innego klubu - dodaje.
Ruch i firma odzieżowa z Chorzowa zacieśniają współpracę i nic nie wskazuje, aby miało się to zmienić. - Nadal zamierzamy sponsorować Ruch. Obecność drużyny w ekstraklasie sprawiła, że reklama na koszulkach i logo naszej firmy są często widoczne w relacjach telewizyjnych, drukowane w gazetach. Czy myślimy o tym, aby jeszcze mocniej wkroczyć w sport? Nie planujemy zainwestowania w inny klub - odpowiada Marek Szostak.
Mariusz Klimek nadal jest zainteresowany powiększeniem swojego kapitału, a jednym ze sposobów jest ich odkupienie od mniejszościowych akcjonariuszy, którzy nie tak dawno zbuntowali się i na znak protestu wyszli z obrad, które toczyły się na Cichej. - Nikt z nich nie zechciał odsprzedać swoich wkładów. Jeśli nadal są niezadowoleni, to moja oferta jest nadal aktualna - oznajmia Klimek.
źródło: Sport