Uczniowie klasy III „a” Szkoły Podstawowej nr 32 w Chorzowie nie musieli dziś nosić na plecach ciężkich tornistrów i siadać do szkolnych ławek. Zamiast tego, przywdziali niebieskie szaliki i cała grupą wybrali się na stadion miejscowego Ruchu. – Spotykamy się tutaj w ramach zajęć z edukacji regionalnej. Chcemy by dzieci poznały trochę historii stadionu, jak i samego klubu – wyjaśniła Ewa Antlauf, wychowawczyni klasy.
W rolę przewodnika grupy wcieliła się Beata Simon – osoba odpowiedzialna w klubie za kontakt z mediami. To jest nasze „niebieskie królestwo” – rozpoczęła od przedstawienia głównego budynku klubu. Chwilę później uczniowie znaleźli się na trybunie głównej, na której to mieli okazję wysłuchać historii stadionu, a także przypatrzeć się trenującym na boisku piłkarzom Ruchu. Młodzi chłopcy bez problemu wskazywali na Mariusza Śrutwę czy Krzysztofa Bizackiego. Z resztą było już jednak trochę gorzej…
Największe wrażenie na młodych ludziach wywarła gablota z osiągnięciami Ruchu, umiejscowiona w klubowej kawiarence. Uczniowie „z Batorego” przy tej okazji poznali trochę historii klubu, a następnie wzięli udział w mini-konkursie, w którym do wygrania były gadżety Ruchu. Te i inne produkty klubowe mogli oni także zakupić na specjalnie przygotowanym dla nich stoisku.
Kulminacyjnym punktem wycieczki było spotkanie z piłkarzami i pobranie od nich autografów. Na zakończenie wizyty, dwie uczennice złożyły na ręce Beaty Simon podziękowanie za zorganizowanie tej nietypowej lekcji.