We Wrocławiu toczy się proces "Fryzjera", w tle odbywają się nowe zatrzymania sędziów i działaczy piłkarskich. Zagrożone karami są kolejne kluby ekstraklasy. Coraz wyraźniejsza staje się rozdźwięk stanowisk. Jedni chcą wyjaśnienia spraw korupcyjnych do samego końca, inni opowiadają się za wprowadzeniem - choć pod określonymi warunkami - abolicji. Oto co na ten temat twierdzi piłkarz chorzowskiego Ruchu Wojciech Grzyb
- Wstrzymam się od głosu. Trudno w tej sprawie znaleźć jakiś złoty środek i nie wiem, jaka decyzja byłaby najlepsza. Oczywiście, skoro rozpoczęto walkę z korupcją, to powinna być ona kontynuowana. Należy ją jednak jak najszybciej zakończyć, bo nie sprzyja to sportowej rywalizacji. Z doświadczenia wiem, że w myśleniu niektórych piłkarzy pojawiło się kombinowanie, że wystarczy zdobyć tylko pewną ilość punktów, bo i tak spadnie kto inny za korupcję. Za dużo jest chaosu w lidze - niektóre drużyny w niej grają, choć głośno mówi się o tym, że są winne korupcji, inne grają, choć i tak wiedzą, że spadną - stwierdził kapitan "Niebieskich" Wojciech Grzyb.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice