Pomocnik Cracovii Dariusz Pawlusiński dostał propozycję gry w Ruchu Chorzów. Jednak jego odejście z krakowskiego klubu wydaje się mało prawdopodobne, ponieważ niedawno przedłużył z nim kontrakt. - Zadzwonił do mnie Dariusz Gęsior [odpowiedzialny za transfery w chorzowskim klubie - przyp. red.] i zaproponował grę w Ruchu. Jestem jednak lojalny wobec mojego pracodawcy i nie będę negocjował za jego plecami. Cieszę się, że mimo słabej rundy w naszym wykonaniu ktoś jest mną zainteresowany - wyjaśnia Pawlusiński.
Jakub Tabisz, wiceprezes Cracovii, jest zaskoczony: - Nic nie wiem o tej sprawie, nikt z chorzowskiego klubu się ze mną nie kontaktował.
Transfer 30-letniego pomocnika do śląskiego klubu jest mało realny. Kilka tygodni temu Pawlusiński przedłużył kontrakt z Cracovią do czerwca 2009 r. Na tle zespołu, słabo grającego w rundzie jesiennej, prezentował się dobrze. Pawlusiński jest w tej kwestii bardzo ostrożny. - Chciałbym dalej grać w Cracovii, ale nie jestem pewien swojej pozycji w drużynie. Zapowiadają się wielkie zmiany. Mają pojawić się nowi piłkarze, tak że trudno powiedzieć, czy będę nadal potrzebny. Jak słyszę dookoła wypowiedzi, że 30-letni zawodnik jest już za stary i do niczego, to pojawiają się jakieś wątpliwości - obawia się pomocnik Cracovii.
Pawlusiński przygodę z piłką zaczynał w Odrze Wodzisław i Śląsk do dzisiaj jest bliski jego sercu. - Jestem rodowitym Ślązakiem i gra w Ruchu Chorzów byłaby dla mnie dużym wyróżnieniem. Jeśli oba kluby się dogadają, to nie będę miał wyjścia i odejdę z Cracovii. Mam żonę i trójkę dzieci, muszę jakoś utrzymać rodzinę. Jeśli miałbym wybierać, to zostałbym w Krakowie - tłumaczy Pawlusiński.
fot. Dawid Markysz
źródło: Gazeta Wyborcza Kraków