Media poinformowały o liście transferowej "Niebieskich", aczkolwiek istnienia takiego zestawienia nie potwierdza nikt na Cichej. - Bo nie istnieje! Najpierw muszę pozyskać piłkarza, żeby komuś podziękować. Dlatego te informacje, to przypuszczenia dziennikarzy. Niestety w takich przypadkach dochodziło do pomyłek - kręci głową Duszan Radolsky.
Za błędy trudno uznać podanie nazwisk Grażvydasa Mikulenasa i Tomasza Sokołowskiego. Litewski napastnik nie krył rozżalenia już w trakcie rundy. Odczuwał smutek zwłaszcza wtedy, kiedy na końcówki meczów wchodzili inni, zaś jemu pozostało siedzieć na ławce. Podobnie czuł się równie doświadczony Tomasz Sokołowski. Ich umowy wygasają w czerwcu.
"Graża" na Litwie
Mikulenas w składzie pierwszego zespołu wychodził w lidze dwa razy, zaś Sokołowski trzy. - Czuję się na siłach, żeby grać w ekstraklasie. Oczywiście wiem, że od oceniania jest trener, niemniej czuję się niespełniony. Nie zadowala mnie obecna pozycja w zespole - podkreśla Tomasz Sokołowski. 37-latek uchodzi w tym sezonie za najstarszego strzelca gola w I lidze. Kontrakt z Ruchem przedłużył latem, już wtedy miał dylemat, czy nie wrócić na Mazowsze, gdzie ma dom i mieszka rodzina. - Mam jeszcze parę dni do namysłu, a być może decyzja zapadnie 2 stycznia, kiedy spotkamy się po urlopach. Chciałbym porozmawiać z Mariuszem Klimkiem i trenerem Radolskim - dodaje "Sokół". Grażvydas Mikulenas wyjechał na Litwę.
- Nikomu jeszcze nie powiedziałem, że ma sobie szukać nowego klubu. Wiem natomiast, że jeśli ktoś chce odejść, to nie może u nas nadal dobrze grać - podkreśla Duszan Radolsky.
Bandrowski jutro
Słowacki szkoleniowiec chce dać wiosną szansę Przemysławowi Łudzińskiemu, lecz nie wiadomo, czy będzie miał okazję. Śląsk jest zdeterminowany, aby wykupić napastnika, dotąd wypożyczonego z Ruchu. - Niedawno rozmawiałem z nim w cztery oczy. Gratulowałem goli strzelonych w barwach Śląska i wyraziłem nadzieję, że wiosną będzie równie skuteczny na Cichej. Przemek kiwnął głową. Dam mu szansę o ile postanowi zostać - tłumaczy Radolsky, który przebywa od wczoraj na Słowacji. Kto wzmocni jego drużynę? - Na razie mogę tylko potwierdzić nazwisko Daniela Ferugi z Gwarka Zabrze. Z innymi piłkarzami trwają rozmowy, więc ich nazwisk nie zdradzę - odpowiada.
Nie należy do nich Sławomir Pach z Zagłębia Sosnowiec. - Znajomi dzwonią do mnie, że chodzi taka plotka, ale ja o niczym nie wiem. Nikt z Cichej się ze mną nie kontaktował, więc nigdzie się nie wybieram - odpowiada wychowanek "Niebieskich".
Jutro powinien się wyjaśnić temat pozyskania Tomasza Bandrowskiego z Energie Cottbus.
źródło: Sport