Zimą w Ruchu dojdzie do prawdziwej kadrowej rewolucji, bo ani działacze ani kibice nie są zadowoleni z postawy drużyny w rundzie jesiennej. Nowy zespół będzie tworzył trener Duszan Radolsky. Słowacki szkoleniowiec ma podpisany z klubem dwuletni kontrakt i wbrew prasowym spekulacjom nikt na Cichej nie zamierza go zwalniać.
- Prowadzimy rozmowy z kilkoma zawodnikami, również takimi, którzy w przeszłości grali w reprezentacji Polski. Problem w tym, że kadrowicze jakoś nie bardzo chcą przyjść do Ruchu i nie chodzi nawet o pieniądze, ale markę klubu - powiedział Dariusz Gęsior odpowiadający w Chorzowie za transfery.
Na razie pewne jest tylko to, że na Cichej w styczniu pojawią się utalentowani wychowankowi Gwarka Zabrze - Daniel Feruga, Marcin Sobczak i Mateusz Struski, których wypatrzył trener Grzegorz Kapica.
Z zawodników gotowych do gry w pierwszej jedenastce na Cichej mają pojawić się pomocnik Energie Tomasz Bandrowski, obrońca Groclinu Łukasz Tupalski i rozgrywający Zagłębia Sławomir Pach, który jest wychowankiem Ruchu.
- Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Rozmowy są w toku i mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu uda się nam podpisać pierwsze kontrakty - dodał Dariusz Gęsior.
Równocześnie z nowymi transferami na Cichej przygotowywana jest lista piłkarzy, którzy pożegnają się z klubem. Dominują na niej starsi zawodnicy, którzy jesienią nie grali zbyt wiele jak Marcin Klaczka, Tomasz Sokołowski, Grażvydas Mikulenas czy Grzegorz Bonk. Klub chce się także pozbyć Gruzina Mamii Jikii i Brazylijczyka Lilo grających głównie w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy.
źródło: Dziennik Zachodni