Już tylko godziny dzielą nas od ostatniego spotkania Ruchu w 2007 roku! W piątkowy wieczór na Stadionie Śląskim "Niebiescy" zmierzą się z Cracovią. Dla obu drużyn będzie to mecz "o 6 punktów" i zapewnienie sobie przyzwoitej pozycji w tabeli przed przerwą zimową.
Niektórzy fani liczyli, iż magia największego obiektu w Polsce podziała na zawodników mobilizująco. Tymczasem zarówno chorzowianie, jak i Polonia Bytom zagrali w "kotle czarownic" w sumie trzy razy i za każdym razem przegrywali.
Ruch w ostatniej kolejce musiał oddać pole rywalom z Grodziska Wielkopolskiego, choć wcale nie musiało tak być. Katem beniaminka okazał się Adrian Sikora, który bezlitośnie wykorzystał błędy rywali. Honorowa bramkę dla "Niebieskich" zdobył Pavol Balaż wspaniałym uderzeniem z ponad 30 metrów.
Cracovia natomiast w ostatnich trzech kolejkach zdobyła 3 punkty, czyli o jedno "oczko" więcej niż podopieczni Duszana Radolsky’ego. W minionej serii gier "Pasy" uległy na własnym boisku 0:2 Legii Warszawa.
Opisywany mecz będzie też miał swój podtekst - rywalizować będą ze sobą dwaj bracia - starszy Arkadiusz i młodszy Grzegorz Baranowie. Ten pierwszy przyjedzie z Krakowa jako kapitan swojego zespołu. Drugi będzie chciał zrewanżować się za porażkę 0:1 z początku sezonu i - jak sam to ujął - będzie mógł "dogryzać" bratu w czasie świąt.
Zarówno kibice Cracovii jak i "Niebieskich" w ostatnich spotkaniach głośno skandowali hasła, którymi dawali do zrozumienia, że chcą dymisji trenerów. Główny udziałowiec czternastokrotnego mistrza Polski, Mariusz Klimek dał jednak do zrozumienia, że trener Radolsky ma u niego spory kredyt zaufania, a prędzej niż szkoleniowca wymieni drużynę. Bardziej skomplikowana jest sytuacja Stefana Majewskiego, który najprawdopodobniej będzie musiał klub z Małopolski opuścić na stałe.
W XXI wieku oba uznane kluby znalazły się poza elitą ("krakusi" spadli nawet do IV ligi!). Po latach jednak powrócili do elity, jednak jak na razie nie odgrywają w niej znaczących ról.
Miejmy nadzieję, że w piątek piłkarze grający z "erką" na piersi "zrobią swoje" i spokojnie udadzą się na przerwę świąteczną. Byle tylko działacze zamiast zapadać w zimowy sen, byli aktywni w oknie transferowym, bo wzmocnienia to w wypadku Ruchu konieczność...
W Ruchu na pewno nie zagrają kontuzjowani Lilo i Toni Golem. Stefan Majewski będzie prawdopodobnie dysponować najsilniejszą kadrą.
W piątkowym meczu "gwizdać" będzie arbiter z Lublina - Paweł Gil.
Przewidywane składy:
Ruch: Mioduszewski - Nykiel, Klaczka, Baran, Ninković - Balaz, Pulkowski, Sadlok, Grzyb - Fabusz, Jezierski.
Cracovia: Cabaj - Kulig, Urbański, Radwański, Pawlusińsk - Baran, Kłus, Nowak, Dudzic - Witkowski, Moskała.
źródło: własne