Wojciech Grzyb, piłkarz Ruchu Chorzów, już po raz drugi zagra dla wychowanków mysłowickiego Domu Dziecka im. Świętego Ojca Pio. - Przez ostatni rok nasze dzieciaki zaprzyjaźniły się z całą rodziną Grzybów. Chłopcy nawet zaczęli kibicować Ruchowi - zdradza Krystyna Woliak, dyrektorka ośrodka.
W zeszłym roku podczas imprezy "Piłkarze dzieciom" udało się zebrać ponad 13 tys. zł. Wszyscy liczą, że teraz kibice będą równie hojni. Podobnie jak rok temu organizatorzy przygotowują liczne aukcje sportowych trofeów. Grzyb zdradził wczoraj, że Marcin Klaczka - jego kolega z Ruchu - wybiera się do Madrytu w odwiedziny do Jerzego Dudka i na pewno wróci na Śląsk z autografem znakomitego bramkarza. - Nie wiem, czy znajdzie się na koszulce, czy może na rękawicach, ale na pewno coś przywiezie - zapewnia Grzyb.
Piłkarze Ruchu mają ambitny plan, by w Madrycie kupić koszulkę Realu i poprosić o podpis samego Raula. - To na pewno byłaby gratka dla kolekcjonerów. Sam bym stanął do takiej licytacji - uśmiecha się Grzyb.
Nowością jest możliwość wylicytowania miejsca w drużynie Przyjaciół Wojciecha Grzyba. Aukcje można znaleźć na stronie www.allegro.pl.
W turnieju, który odbędzie się 16 grudnia, wezmą udział cztery drużyny. Swój zespół mają mieć m.in. trenerzy śląsko-zagłębiowskich ligowców. Na zaproszenie Grzyba odpowiedziało też wielu zawodników niebieskich - w tym Piotr Ćwielong z Wisły Kraków, który wiosną ma znowu strzelać gole dla Ruchu.
Dla dzieciaków zagra też i zatańczy Rafał "Tito" Kryla - mysłowiczanin znany z programu "You can dance" wzmocni drużynę Samorządowców. - W młodości, w Kosztowach, trochę grałem w piłkę. Za formę nie ręczę, ale na pewno stanę na bramce - uśmiecha się.
- Starsze dzieci już żyją tym turniejem. Po ostatniej imprezie trzech naszych wychowanków zaczęło trenować piłkę nożną - mówi Woliak, która podkreśla, że Grzyb pamięta o dzieciach nie tylko raz w roku. - Pomaga nam cała rodzina Grzybów. Także mama pana Wojtka - dodaje. Piłkarz Ruchu wybiera się do domu dziecka już dzisiaj. Zapowiedział, że Mikołaj przyjdzie razem z nim, a w worku będzie miał klubowe gadżety.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice