Dariusz Fornalak (trener Ruchu):
- Gra wyglądała tak, jakby Śląskowi bardziej zależało na zwycięstwie. Pierwszą bramkę straciliśmy jak juniorzy. Gdyby nie ta sytuacja oraz uraz Sebastiana Nowaka i czerwona kartka, to moglibyśmy pokusić się o dobry rezultat. Przegraliśmy mecz, którego nie musieliśmy przegrać. Być może będzie to dla nas kubeł zimnej wody. Trzeba szybko ochłonąć i przygotować się do kolejnego meczu z Górnikiem Polkowice. W przerwie zmieniliśmy koszulki i gra w drugiej połowie wyglądała gorzej ,ale to nie koszulki biegają po boisku tylko zawodnicy. Przegraliśmy, bo byliśmy za krótko w posiadaniu piłki. Nowak naciągnął przyczep mięśnia w pierwszej połowie, jednak czuł się na siłach by grać dalej. Życie to zweryfikowało, stało się jak się stało i wyciągniemy z tego wnioski.
Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska):
- Wygrał zespół , który był lepszy pod każdym względem od pierwszej do ostatniej minuty. Chciałem podziękować zawodnikom za włożony wysiłek i kibicom, którzy tak licznie przychodzą na stadion. Jestem zadowolony z gry wszystkich zawodników. Błędy na takiej murawie mogą zdarzyć się każdemu. Jeszcze raz czapki z głów przed zawodnikami za grę z charakterem. W przerwie powiedziałem zawodnikom, że muszą grać dokładniej i spokojniej. Nie da się zdobyć bramki po dwóch podaniach, czasem trzeba zagrać wolniej. Zwróciłem także uwagę zawodnikom, by szybciej prowadzili piłkę i próbowali więcej akcji indywidualnych.
Źródło: slasknet.com
Dotyczące meczu:
- wyjazd kibiców,
- zapowiedź,
- opis,
- fotogaleria.