Wprawdzie runda jesienna już za nami, ale... do końca roku piłkarze Orange Ekstraklasy rozegrają jeszcze 2. kolejki rundy wiosennej, co jest skutkiem awansu reprezentacji Polski do finałów Mistrzostw Europy. Tak więc w rozgrywanej awansem 16. serii spotkań, Ruch Chorzów zmierzy się u siebie z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski.
Nie będzie to jednak typowy mecz "w domu". Chorzowianie zostali bowiem zmuszeni do opuszczenia obiektu przy Cichej (ze względu na fatalny stan murawy) i pozostałe spotkania do końca tego roku rozgrywać będą na Stadionie Śląskim. Działacze chcąc zapełnić ogromny, prawie 50-cio tysięczny obiekt specjalnie na to spotkanie obniżyli ceny biletów. - Oczywiście liczymy na wsparcie kibiców i na to, że licznie przybędą na stadion - mówi napastnik "Niebieskich”, Grażvydas Mikulenas.
W ostatniej kolejce OE zarówno Ruch, jak i Dyskobolia podzieliły się punktami ze swymi rywalami. Ekipa z Górnego Śląska wywiozła punkt z Białegostoku, gdzie po bramkach Remigiusza Sobocińskiego i Wojciecha Grzyba padł wynik 1:1. "Biało-zieloni” zaś po bardzo przeciętnym widowisku odnotowali bezbramkowy remis z Odrą Wodzisław Śląski.
Klub z Wielkopolski liczy sobie już 82 lata. Ma na koncie kilka sukcesów, tj. dwa wicemistrzostwa Polski (sezony 2002/03, 04/05), dwa Puchary Polski (04/05, 06/07). Był też triumfatorem pierwszej edycji Pucharu Ekstraklasy (06/07). Dyskobolia wielokrotnie reprezentowała Polskę na arenie międzynarodowej, m.in. w sezonie 2003/04, kiedy to pod dowództwem... Duszana Radolsky’ego wyeliminowała Herthę Berlin i Manchester City.
Piątkowy mecz będzie 12. pojedynkiem na linii Chorzów-Grodzisk w historii. Większość spotkań przysparzała widzom sporych emocji, a wyniki niejednokrotnie były bardzo wysokie. Prawdziwą kanonadę strzelecką zawodnicy Ruchu i Dyskobolii urządzili sobie w 2001 roku, kiedy to „Niebiescy” pokonali rywala 4:3! Do istnie hokejowego rezultatu wymiernie przyczynił się Jan Woś - zdobywca 3 bramek dla chorzowian, który później wyemigrował do... Grodziska.
Ostatni raz Ruch spotkał się z drużyną z Wielkopolski w rozgrywkach ligowych na inaugurację obecnego sezonu. Wówczas to, ligowy beniaminek sensacyjnie zwyciężył zdobywcę krajowego pucharu aż 4:1 - po golach Martina Fabusza, Pavola Balaza, Remigiusza Jezierskiego i Wojciecha Grzyba. Honorowe trafienie dla Dyskobolii uzyskał wówczas Adrian Sikora. - Taktyka na ten mecz będzie inna, bo wtedy graliśmy na wyjeździe, teraz gramy u siebie. A nie, przepraszam - teraz też gramy na wyjeździe - mówi ze śmiechem szkoleniowiec czternastokrotnego mistrza Polski, Duszan Radolsky. I dodaje już z pełną powagą: - Dyskobolia jest już innym zespołem, niż kilka miesięcy temu. Wiele się tam zmieniło. Przede wszystkim ta drużyna gra bardzo dobrze na wyjazdach!
Rzeczywiście, potwierdzenie jego słów znaleźć można w statystykach. W tym sezonie podopieczni trenera Jacka Zielińskiego na wyjazdach uzbierali 12 punktów. Czterokrotnie wygrali, tyle samo razy polegli, nie zanotowali żadnego remisu. Natomiast Ruch w potyczkach rozgrywanych w roli gospodarza, prezentuje się przeciętnie. W siedmiu meczach na własnym boisku 2 razy wygrał i przegrał, a 3 razy zremisował.
W piątkowym meczu w zespole Niebieskich zabraknie pauzującego za nadmiar żółtych kartek Grzegorza Barana, oraz narzekających na kontuzje Toniego Golema i Lilo. Z powodu przerwy w treningach nie wystąpi też Tomasz Sokołowski. Czy można więc spodziewać się sensacji kadrowych? - Niespodzianki prawdopodobnie będą, ale nie mogę zdradzać jakie, bo wtedy to nie było by już zaskakujące - zdradza rąbek tajemnicy popularny „Miki”.
Grodziszczanie z kolei przyjadą bez pauzującego za kartki Radka Mynara, pod znakiem zapytania stoi występ Pance Kumbeva. Dodajmy, że już 4. grudnia (wtorek) „biało-zieloni” podejmą Ruch na własnym boisku w ramach Pucharu Ekstraklasy. Stawką spotkania jest awans do ćwierćfinału tych rozgrywek.
Spotkanie rozpocznie się o godzinie 19:00, a poprowadzi je sędzia międzynarodowy z Warszawy - Jacek Granat.
Przypuszczalne składy:
Ruch: Mioduszewski - Jakubowski, Nykiel, Adamski, Ninković- Grzyb, Bonk, Sadlok, Balaz - Fabusz, Janoszka.
Dyskobolia: Przyrowski - Telichowski, Tupalski, Jodłowiec, Marek Sokołowski - Piechniak, Kozioł, Majewski, Lato - Ivanovski Sikora.
źródło: własne