Jeden z ulubieńców wrocławskich kibiców Remigiusz Jegierski znów w Śląsku? Jak dowiedział się Przegląd Sportowy nazwisko piłkarza Ruchu Chorzów jest bardzo wysoko na liście życzeń drugoligowca.
Pomidor! – tylko tyle odpowiedział napastnik chorzowian na pytanie o swoje przenosiny do Wrocławia. Z klubem z Cichej jest związany jeszcze półtorarocznym kontraktem.
Ale jak sam dodaje, chce jeszcze zagrać w Śląsku. 31-letni napastnik występował już przy Oporowskiej w latach 1997 2002. Jako zawodnik wrocławskiej drużyny debiutował w I lidze.
Potrzebuję piłkarzy ofensywnych - cały czas podkreśla trener wicelidera drugiej ligi Ryszard Tarasiewicz. Jezierski spełnia ten warunek.
Jezierski nie ma w umowie zapisanej klauzuli odstępnego. To oznacza, że Ruch może podyktować za niego bardzo wysoką cenę. Przemysław Łudziński, który u trenera Dusana Radolskiego w ogóle nie miał miejsca w składzie i został wypożyczony do Śląska, zdaniem Ruchu jest wart pół miliona złotych. Kupno Jezierskiego jest uzależnione od tego, ile pieniędzy Tarasiewicz dostanie na transfery w przerwie zimowej. A o tym zdecyduje nie prezes Śląska Antoni Kordos, a urzędnicy z ratusza. Jeśli prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i jego doradcy będą zdeterminowani, mogą dać dużo. – Do tej pory nie wiem, ile będziemy mogli wydać – mówi "Taraś"...
źródło: Przegląd Sportowy