Już kilka miesięcy temu Sebastian Nowak podpisał kontrakt z Górnikiem Zabrze, ale do tego klubu przejdzie dopiero po zakończeniu rundy jesiennej. Póki co, broni barw Ruchu Chorzów i od dwóch kolejek regularnie pojawia się w składzie Niebieskich.
- Wiadomo, że wcześniej podpisałem już kontrakt z Górnikiem i w Chorzowie mecze oglądałem z trybun. Moja decyzja odnośnie przeprowadzki po rundzie jesiennej do Zabrza miała zapewne wpływ na decyzję szkoleniowców Ruchu. Na szczęście teraz gram i jest chyba nie najgorzej - mówi w wywiadzie dla Super Expressu Nowak.
- Już kilka razy tak było, że obiecywano mi, że będę grał, a później nie grałem. Klamka zapadła i nie ma już o czym dyskutować. Teraz bronię dla Ruchu, chcę się dobrze prezentować i godnie pożegnać z kibicami Niebieskich. A później czeka mnie przeprowadzka - dodał.
- Popełniliśmy tylko jeden błąd w spotkaniu z GKS-em Bełchatów (1:1). Ale w meczu z Polonią Bytom (2:0) pokazaliśmy, że możemy zakończyć mecz nie tracąc bramki. Rywale nie poszaleli w naszym polu karnym. Zdaję sobie jednak sprawę, że ta "nuda" szybko się skończy. W najbliższą niedzielę gramy z Legią i tam na pewno będę miał sporo roboty. Tym bardziej, że warszawianie przegrali w lidze trzy ostatnie mecze i przed własną publicznością na pewno będą się chcieli zrehabilitować. Poza tym jeżeli myślą jeszcze o tytule mistrza Polski... - zakończył 25-letni Sebastian Nowak.
źródło: Super Express