Ruchu Chorzów nie może przełamać fatalnej serii w lidze. Mecz z GKS Bełchatów, był ósmym z kolei, w którym "Niebiescy" nie zdołali wywalczyć kompletu. Piłkarze Dusana Radolsky'ego po obiecującym początku sezonu spadli na 13. miejsce w tabeli.
Posada trenera jest jednak niezagrożona. - Słowacki szkoleniowiec ma mocną pozycję - przekonuje rzecznik prasowy Danuta Drabik i potwierdza, że zarząd stoi murem za byłym trenerem Groclinu.
Przy Cichej nikt nie ma pretensji nawet o to, że Radolsky lekka ręką zrezygnował z utalentowanego napastnika Przemysława Łudzińskiego, który przeszedł doŚląska Wrocław. 24-latek na tyle dobrze sprawuje się na zapleczu ekstraklasy, że wrocławski klub stara się o jego wykupienie.
To nie atak jest jednak największą bolączką „Niebieskich”. Najwięcej błędów popełnia bowiem formacja defensywna. Grzegorz Baran i Ireneusz Adamski nie błyszczą formą. Fatalnie spisuje się tez sprowadzony latem z Górnika Łęczna Toni Golem. - W przerwie zimowej drużyna musi się wzmocnić, ale potrzebujemy piłkarzy nie tylko do obrony - kwituje Słowak.
źródło: Przegląd Sportowy