Orest Lenczyk (GKS Bełchatów):
- To był dobry, zacięty mecz, w którym Bełchatów był stroną, która częściej prowadziła grę. Nie wiem czy wynikało to z tego, że Bełchatów chciał bardzo wygrać, czy ma lepszych piłkarzy. Mecz się tak ułożył, że straciliśmy bramkę z rzutu karnego. Taka bramka zawsze wprowadza zdenerwowanie. Do tego momentu graliśmy słabiej, ale mimo to stwarzaliśmy sytuacje .Dążyliśmy do odrobienia strat. Zdobyliśmy piękną bramkę. A potem zabrakło tego najważniejszego, czyli zdobycia kolejnej bramki. Ale trzeba przyznać, że musieliśmy dbać o to, aby bramki nie stracić. Tym bardziej, że w takiej sytuacji gospodarze mają "wiatr w plecy" i więcej szans na zdobycie bramki. Mecz kosztował zawodników dużo sił. Ci piłkarze, którzy grali bardzo dobrze z Bełchatowa, to nie są ci, którymi interesuje się reprezentacja.
Duszan Radolsky (trener Ruchu Chorzów):
- To był taki mecz "szesnastkowy". Było w nim widoczne więcej taktyki. Ani jedna, ani druga drużyna nie chciała przegrać i tak się ten mecz układał.
źródło: własne