Już jutro "Niebiescy" na własnym stadionie podejmą wicemistrza Polski z Bełchatowa. Spotkanie będzie dla chorzowian niezwykle istotnym, jeśli chodzi o układ w tabeli. Nie brakuje też dodatkowych "smaczków" meczu - na Cichą zawitają osobistości niegdyś związane z Ruchem.
Od ponad 2 miesięcy Ruch pozostaje bez ligowego zwycięstwa. Kapitan beniaminka Orange Ekstraklasy, Wojciech Grzyb, zapowiadał przed ostatnim spotkaniem z Odrą, iż drużyna do Wodzisławia jedzie po życie. Punktów wywieźć się nie udało, a teraz chorzowian czeka starcie ze zdecydowanie wyżej notowanym rywalem. - Obojętnie czy rywalizujemy z GKS Bełchatów, Polonią Bytom czy Legią Warszawa, do spotkania podchodzimy maksymalnie skoncentrowani - zaznacza Grzyb. - Wygraliśmy kilka dni temu z Groclinem w Pucharze Ekstraklasy, ale oczywiście to zwycięstwo nie smakuje tak jak ligowe. Teraz czeka nas ciężki mecz, zagramy z mocnym zespołem, ale klasa rywala schodzi na dalszy plan. Po prostu musimy zgarnąć 3 punkty - podsumowuje popularny "Grzybek".
GKS natomiast w minionej kolejce sensacyjnie został "rozłożony na łopatki" przez innego nowicjusza w ekstraklasie - Polonię Bytom. Porażka 0:3 i kolejna strata punktów, wiążąca się z 8. pozycją w tabeli nie zadowala nikogo związanego z wicemistrzem Polski. Tak więc, aby nawiązać kontakt z ligową czołówką, chcą sięgnąć w Chorzowie po 3 punkty, i są zdecydowanym faworytem potyczki.
Teraz słów kilka o klubie z Bełchatowa. W sezonie 2005/06 zespół wówczas prowadzony przez Mariusza Kurasa powrócił po 7 latach do ekstraklasy. Pierwsze po rozbracie z 1 ligą rozgrywki zakończyły się dla "Górniczych" 10. lokatą. Kolejny sezon przyniósł nieoczekiwane wicemistrzostwo Polski, choć mistrzowska korona było bardzo blisko... Kilka tygodni temu skończyła się przygoda bełchatowian z Pucharem UEFA - po zwycięskim dwumeczu z Ameri Tbilisi GKS wyeliminowany został przez Dnipro Dniepropietrowsk.
Przerwa letnia była "wodą na młyn" dla bełchatowskich menadżerów, którzy sprowadzili do GKS m.in. Macieja Stolarczyka (Wisła Karków), Janusza Dziedzica (Arka Gdynia), Patryka Rachwała (Wisła Płock), Krzysztofa Kozika (Piast Gliwice), czy (z drużyny Club Alianza Lima) Peruwiańczyków - Jhoela Alexandra Herrera Zegarra, i Alexandra Gustavo Sáncheza Reyesa. Odeszli natomiast m.in. tacy zawodnicy jak: Rafał Boguski (przeniósł się do Wisły Kraków), Piotr Klepczarek (Wisła Płock), Marcin Truszkowski (Jagiellonia Białystok), a Odrę Wodzisław Śląski wybrali Bartosz Hinc oraz Jacek Kuranty.
Wracając do piątkowego starcia, ciekawostką jest fakt, że na Cichą zawitają Orest Lenczyk, Marek Wleciałowski, Edward Cecot, a także Piotr Lech, swego czasu związani z Ruchem. Szczególnie kibicom z Chorzowa w pamięć zapadli pierwsi dwaj z wymienionych. Uważany za nestora polskich trenerów Lenczyk był szkoleniowcem "Niebieskich" w latach 1982-84, 1996-99 oraz 2002. Od dwóch lat pracuje w Bełchatowie, i "wychował" już m.in. Radosława Matusiaka czy Dawida Nowaka, uważanego za wielki talent polskiego futbolu.
Natomiast Wleciałowski jeszcze kilka miesięcy temu zajmował stanowisko trenera Ruchu. Jednak po wywalczeniu awansu do elity, postanowił opuścić utytułowany klub, twierdząc że chce spędzić więcej czasu z rodziną. Wkrótce jednak pojawiła się oferta z Bełchatowa i zaczął pełnić funkcję asystenta Lenczyka.
Wszystkich sympatyków zapraszamy w piątek na Cichą. Początek meczu o godzinie 19:00, nie zabraknie też kibiców z Bełchatowa. Sędzią spotkania będzie Jacek Walczyński z Lublina.
Ruch: Mioduszewski - Jakubowski, Golem, Adamski, Nykiel - Grzyb, Pulkowski, Baran, Balaz - Fabusz, Jezierski.
GKS: Sapela - Popek, Stolarczyk, Cecot, Kowalczyk - Grodzicki, Pietrasiak, Jarzębowski, Garguła - Nowak, Ujek.
źródło: własne