Kapitan Górnika Zabrze
Adam Danch przyjechał w czwartek na Cichą, by wspólnie z trenerem Józefem Dankowskim oraz przedstawicielami Ruchu Chorzów wziąć udział w konferencji prasowej przed Wielkimi Derbami Śląska.
O czym opowiadał 26-letni zawodnik? Zapraszamy do przeczytania krótkiego wywiadu. Polecamy również rozmowy z Danielem Dziwnielem, Waldemarem Fornalikiem, Janem Kocianem, Marcinem Malinowskim oraz Józefem Dankowskim. Odnośniki znajdziecie poniżej.
Jak wspominasz Wielkie Derby Śląska z okresu, kiedy byłeś kibicem Górnika?
Adam Danch: - Niewiele udało mi się zapamiętać. Nie jeździłem na wyjazdowe derby, nigdy nie miałem okazji przyjechać na Cichą, by dopingować Górnika. Najlepiej wspominam te derby, w których miałem okazję zagrać. Najfajniejsze były te na Stadionie Śląskim, gdy na trybunach zasiadło po 40 tysięcy widzów.
Co możesz powiedzieć o waszych założeniach przed sobotnim meczem?
- Ostatnio zagraliśmy słabsze spotkanie z Lechią Gdańsk. To nie był słaby mecz, tylko słabszy w naszym wykonaniu. Udało nam się przecież zremisować z Lechią Gdańsk, która jest dobrą drużyną. W głębi duszy czuliśmy jednak, że to nie było to co zawsze. Powiedzieliśmy sobie też o tym w szatni. Teraz chcemy zagrać lepiej jako cały zespół. Skupiamy się przede wszystkim na sobie.
Czy bramkarz Pavels Steinbors opowiadał wam o swoim rodaku, Eduardsie Visnakovsie?
- Nie rozmawialiśmy z nim o Visnakovsie, aczkolwiek znamy tego zawodnika z okresu, gdy grał w Widzewie Łódź. Nie zapominamy, że Ruch ma jeszcze drugiego napastnika - Grzegorza Kuświka, który również ma szansę wystąpić.
Niebiescy strzelili wam sporo bramek po uderzeniach z dystansu. Będziecie na to zwracać uwagę?
- Nie skupiamy się na tym, ale wiemy, że Ruch ma dobrych zawodników, którzy potrafią wykonywać stałe fragmenty gry. W tych momentach trzeba zachować największą koncentrację. Trener zawsze nas uczula, że jak nie trzeba, to mamy nie faulować.
W tabeli zajmujecie wysokie czwarte miejsce. Czujecie się faworytami derbów?
- W polskiej lidze poza Legią i Lechem nie ma faworytów. Każdy z każdym może wygrać, tym bardziej w derbach. Ruch gra u siebie, więc my nie czujemy się faworytem. Przyjedziemy do Chorzowa, żeby wywalczyć jak najlepszy wynik. Nasi kibice czekają na zwycięstwo. Każdy mecz się rządzi swoimi prawami. Może się zdarzyć tak, że będzie mało dobrej gry, a dużo walki.
Notował: Neo (Niebiescy.pl)
» Dziwniel: "Musimy się do tego przystosować"
» W. Fornalik: "Jeśli kogoś trzeba motywować, nie powinien grać"
» Kocian: "Nie zmienimy systemu, tylko samego zawodnika"
» Malinowski: "Na rozgrzewce przekonają się, co to za mecz"
» Dankowski: "Derby, kawał z historii z jednej i drugiej strony"