Toni Golem, Tomasz Sokołowski i Remigiusz Jezierski mogą odczuwać dziś dreszczyk emocji, bo "niebiescy" zagrają z ich byłą drużyną.
Jednak Jezierski, podobnie jak Martin Fabus, są poobijani po meczu z Lechem w Poznaniu i możliwe, że trener Duszan Radolsky da im odpocząć. Natomiast w składzie Górnika z Łęcznej jest Marcin Kośmicki, który zaliczył w Ruchu dwa mecze wiosną 2006 roku.
Chorzowianie mogą mówić o dużym szczęściu w czasie losowań Pucharu Polski. Najpierw trafili na Zawiszę Bydgoszcz i przeszli do 1/16 finału bez konieczności wychodzenia na boisko. Tym razem byli losowani jeszcze w roli drugoligowca, choć są już w I lidze, a Górnika Łęczna traktowano jako pierwszoligowca. Klub z Łęcznej, po karach za korupcję, gra w III lidze. Choć zasada Pucharu Polski mówi, że zespół z niższej ligi gra u siebie, w przypadku tej pary będzie odwrotnie.
Łęcznianie prowadzeni przez trenera Krzysztofa Chrobaka zajmują czwarte miejsce w swej grupie, z 16 punktami. Liderem jest Hetman Zamość – 20 pkt. W ostatniej kolejce Górnik pokonał Wisłokę Dębica 5:2. W zespole grają piłkarze znani z klubów naszego regionu – Rafał Niżnik, Paweł Buśkiewicz (obaj Górnik Zabrze) i Adam Gmitrzuk (Odra Wodzisław). Jest też doświadczony Sławomir Nazaruk.
Chorzowianie podrażnieni ligową porażką z Lechem (2:6), chcą dziś poprawić sobie humory w meczu PP. Zarząd Ruchu nęci kibiców niższymi cenami biletów – 5 zł (dzieci i młodzież do lat 16, na sektory krzesełkowe, za okazaniem dokumentu stwierdzającego wiek), 10 zł (sektory krzesełkowe i trybuna dolna) i 15 zł (trybuna górna).
1/16 PP: Ruch Chorzów – Górnik Łęczna, godz. 18.00
źródło: Dziennik Zachodni