Franciszek Smuda (trener Wisły):
- Mecz nie stał na bardzo wysokim poziomie. Było w nim dużo walki, każda drużyna chciał zwyciężyć. Jeżeli dziś Ruch wygrałby, to wiele zagadek by się rozwiązało w tej górnej części tabeli. Remis daje nam jeszcze szansę powalczyć o to zaszczytne trzecie miejsce. Wydaje mi się, że w mojej drużynie każdy, kto grał dzisiaj, dał z siebie wszystko. Remis będzie jakąś motywacją na ostatnie trzy spotkania, jakie jeszcze nas czekają.
Jan Kocian (trener Ruchu):
- Szkoda tego meczu i wyniku. W pierwszej połowie Grzegorz Kuświk mógł to spotkanie rozstrzygnąć na naszą korzyść, gdyby strzelił na 3:1. Chwilę później dostaliśmy gola z - moim zdaniem niesłusznego - rzutu karnego. Dobrze podeszliśmy do tego meczu. Było widać, że drużyna jest pod presją wyniku, tego trzeciego miejsca. Naszym najlepszym czasem w tym spotkaniu był ten, w którym strzeliliśmy bramki. Jednak pomagaliśmy też przeciwnikowi, gdy popełnialiśmy indywidualne błędy.
W drugiej części graliśmy bez Kuświka, który musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Zastąpił go "Jankes", który nie czuje się dobrze na pozycji napastnika. Innej alternatywy jednak nie mieliśmy. Po stałym fragmencie Filip Starzyński trafił jeszcze w poprzeczkę i może zabrakło tutaj tej agresji Kuświka, który może wepchnąłby tę piłkę do siatki. Niestety nie udało nam się wygrać. 2:2, walczymy dalej i czekają nas jeszcze trzy mecze. Straciliśmy dzisiaj dwa punkty, ale o to trzecie miejsce będziemy walczyć aż do ostatniej sekundy.
źródło: Niebiescy.pl